poniedziałek, 4 lutego 2013

Rozdział 2.


Przez cały czas wspominałaś z Harry’m dawne czasy. Było bardzo miło. Harry cały czas żartował, a ty nie mogłaś powstrzymać się od śmiechu. Poczułaś się jak kiedyś. Chciałaś żeby czas się zatrzymał…

- Na długo tutaj przyjechałaś ?- zapytał Harry
- Po tym co się stało jeszcze dzisiaj pewnie wyjadę .. –odpowiedziałaś spuszczając głowę.
Dotychczas śmiejący się chłopak posmutniał.
- Dlaczego ? Co się stało ?
- Przepraszam, ale nie chce mi się o tym gadać .. A poza tym nie mogłabym mieszkać w tym hotelu, gdzie się zatrzymałam …–stwierdziłaś
- Mogłabyś zamieszać u mnie ! Znaczy .. wynajęlibyśmy dla ciebie pokój w moim hotelu.
- No nie wiem ..
- [T.I] proszę ..- mówił kładąc swoją dłoń na twojej- Byłoby mi smutno gdybyś tak nagle pojechała…
Nie mogłaś mu odmówić. Nie chciałaś z resztą tego robić. Chciałaś zostać tutaj, razem z nim.
- Dobrze, zostanę, tylko musze najpierw wrócić do hotelu po swoje rzeczy.
- Może pójdę z tobą ?
- Ale zaczekasz w lobby. –oznajmiłaś
Ubrałaś swoją kurtkę, a Harry zrobił to samo. Razem poszliście w stronę hotelu. Był niedaleko, więc po chwili byliście na miejscu. Harry zrobił tak jak poprosiłaś i usiadł na kanapie w recepcji. Ty natomiast wzięłaś klucz i poszłaś w stronę pokoju. Niedbale włożyłaś swoje ubrania do torby, zabrałaś rzeczy z łazienki i już byłaś gotowa. Wyszłaś z pokoju i zamknęłaś drzwi.
-[T.I] !
Odwróciłaś się i ujrzałaś Kyle’a.
- Co ty wyprawiasz ?- zapytał.
- Wyjeżdżam.
- Nie możesz !
- Słucham ? Nie będziesz mi mówił co mogę robić a co nie. –odpowiedziałaś dość opanowanie. Chciałaś już iść, ale złapał cię za rękę. – Ał ! To boli !
- Zrobiłbym dla ciebie wszystko ! [T.I] zostań, proszę !
- Puść mnie do cholery ! –mówiłaś wyrywając się.
Puścił cię. Nie mogłaś uwierzyć, że jest zdolny do czegoś takiego… Zabrałaś torbę i szybkim krokiem udałaś się do windy, zjeżdżając na sam dół. Harry na twój widok uśmiechnął się i wziął twoją torbę. Wyszliście z hotelu.
- Chodźmy do samochodu. –powiedział chłopak.
-Nie możemy dojść tam pieszo ?
- Chcesz iść tam na nogach ? –zapytał pokazując dość daleko znajdujący się budynek na wzgórzu.
- Jej. Chyba muszą być tam niezłe widoki ?
- Sama zobaczysz . – odpowiedział
Poszliście w stronę auta. Harry otworzył ci drzwi, a ty wsiadłaś do środka. Cały czas nie wierzyłaś, że go spotkałaś. Jeszcze kilka dni temu dałbyś sobie głowę uciąć, że nigdy się już nie zobaczycie.
Powoli dojeżdżaliście do hotelu. Były wspaniałe widoki, od dawna takich nie widziałaś, bo mieszkanie w centrum Londynu za bardzo ci na to nie pozwalało. W końcu dojechaliście. Wysiadłaś z samochodu, a Harry wyciągnął twoją torbę z bagażnika. Weszliście do środka i podeszliście do recepcji.
- Chciałabym zarezerwować jeszcze jeden pokój obok mojego.- powiedział Hazz do recepcjonistki.
-Mamy akurat wolny pokój naprzeciwko pana.- odpowiedziała kobieta. – Na kogo ?
Zaczęłaś mówić swoje imię , ale loczek ci przerwał.
-Harry Styles. – odpowiedział obracając się do ciebie i uroczo się uśmiechając.
Westchnęłaś.. Nie chciałaś żeby Harry brał twój pokój na siebie, bo to oznaczało że pewnie będzie chciał zapłacić za ciebie.
- Chodźmy – powiedział Hazz łapiąc cię za rękę.
Trochę dziwnie się czułaś. Wszystkie oczy były zwrócone na was. Wszyscy wokół patrząc na was coś do siebie szeptali. Styles pewnie wyczuł, że to dla ciebie dosyć niekomfortowe, bo powiedział :
- Nie przejmuj się tymi ludźmi. Widocznie nigdy nie widzieli chłopaka i dziewczyny którzy idę przez recepcję hotelu. –powiedział uśmiechając się do ciebie.
Weszliście do windy. Było tam ze 4 osoby. Stanęłaś prawie w rogu, Harry obok ciebie. Nagle poczułaś jego ręce na swojej talii. Obróciłaś głowę w jego stronę i zrobiłaś minę typu ‘o co ci chodzi’, a Harry cicho się zaśmiał. Jednak jego śmiech nie był aż tak cichy, bo wszyscy którzy byli w windzie obrócili się w waszą stronę. W tym momencie ty też zaczęłaś się śmiać, ale się opanowałaś. Obróciłaś głowę i zobaczyłaś dziewczynę, która mierzyła Harry’ego wzrokiem od góry do dołu. Nie wiesz dlaczego, ale jakoś tak zrobiłaś się o niego zazdrosna. Zbliżyłaś się do chłopaka, wzięłaś jego ręce i położyłaś je z powrotem na swojej talii.
Było już 8 piętro a wy dalej nie wysiadaliście.
- Długo jeszcze ? –zapytałaś.
- Jeszcze chwilę.
12 piętro. *bimm. Wysiedliście, a za wami ta dziewczyna z windy. Szła zaraz za wami. Nagle Harry złapał cię za pupę. Prawie podskoczyłaś, bo się tego nie spodziewałaś. Spojrzałaś na niego. Ale on nic, szedł sobie jakby nigdy nic. Dotarliście do drzwi i Harry otworzył pokój. Weszłaś, a on za tobą.
- Styles co to miało być ?
- To znaczy ?
- Dziewczyny od tak nie łapie się za pupę . –oznajmiłaś
- Daj spokój . Przecież wiem o co ci chodziło.. Ta dziewczyna z windy. –mówił kładąc karty do pokoju na stoliku.
Nic się nie odezwałaś, bo było ci głupio. Miał rację .. dlatego szybko zmieniłaś temat i podeszłaś do okna.
-Pięknie tu ..
- Cieszę się, ze ci się podoba. –odpowiedział. –Jesteś głodna ?
- Chętnie bym coś zjadła.
-To może zejdziemy do restauracji ? Mają bardzo dobre jedzenie ? –zapytał
- Dobrze, tylko ja najpierw wezmę prysznic.
- Jasne, poczekam.
Myślałaś, że właśnie w tym momencie Harry opuści twój pokój, ale on położył się na twoim łóżku i przyglądał się temu co robisz. Wyciągnęłaś z torby szare spodnie, czarny luźny sweterek i wzięłaś kosmetyczkę.
- To ja .. idę . –powiedziałaś do leżącego na twoim łóżku chłopaka.
- Tak, tak idź.
Wzięłaś bardzo szybki prysznic, ubrałaś to co sobie przyniosłaś, spięłaś włosy w kucyka, poprawiłaś makijaż i wyszłaś z łazienki.
- To co idziemy ? –zapytałaś
- Chodźmy. –odpowiedział zabierając kartę do pokoju.
Wyszliście na korytarz i poszliście do widny.
- Znów czeka nas jazda przez 12 pięter ?
- No masz jeszcze do wyboru wyskoczyć z okna. Może będzie szybciej. –powiedział uśmiechając się
Bawiły cię tej jego dziwne żarty. Sprawiały, że zawsze się uśmiechałaś  i wiedziałaś, że on lubi kiedy się śmiejesz.
W końcu 1 piętro. Otworzyły się drzwi windy i ukazała się recepcja hotelu. A tam… ludzie z aparatami.
- Harry paparazzi.
- Mam ich gdzieś. Chodź. –odpowiedział.
- Jesteś pewny ?
- Tak. Chodź i nie zwracaj na nich uwagi. –powiedział znowu łapiąc cię za rękę.
Wyszliście. Nagle aparaty poszły w ruch. Zdjęcia, zdjęcia i zdjęcia. I pytania typu :’kim jest ta dziewczyna?’, albo ‘jesteście razem ?’. Dla ciebie to było dziwne uczucie, ale Harry już przywykł do tego i w ogóle nie zwracał na nich uwagi. Widać było, że wzbudzałaś ciekawość w reporterach, tym bardziej, że Harry trzymał cię za rękę. Miałaś go zapytać czy każdą dziewczynę łapie tak za rękę, ale odpuściłaś to sobie, bo w sumie to ci nie przeszkadzało, a wręcz sprawiało, że czułaś się wyjątkowo. Weszliście do restauracji, gdzie już nie wpuścili tych natrętnych reporterów. Zajęliście miejsce. Kelner podał tobie i Harry’emu menu i zaczęłaś je przeglądać...
-Wybierz sobie co chcesz. – powiedział Styles
- Hmm jedyna potrwa, którą z tego wszystkiego kojarzę to lazania.
- Poprosimy 2 lazanie i butelkę wina. –powiedział Harry do kelnera.
Kiedy kelner odszedł postanowiłaś zapytać o cos Harry’ego.
- Hazz a co jeśli jutro pojawią się jakieś plotki o tobie i o mnie w prasie i w telewizji ?
- Na pewno się pojawią, ale nie obchodzi mnie co oni sobie tam pomyślą.
- Myślałam, ze nie będziesz się chciał ze mną pokazać ..
- Niby czemu ?
- No wiesz.. jestem tylko zwykłą dziewczyną.
- Dla mnie jesteś wyjątkowa i jedyna w sowim rodzaju. –odpowiedział Harry, a ty spuściłaś głowę, aby nie było widać twoich wypieków.
Nagle kelner przyniósł wasze jedzenie. Wyglądało pysznie. Od razu zaczęłaś jeść, bo byłaś naprawdę głodna. Harry cały czas cię rozśmieszał, a ty tak się śmiałaś, że aż bolę cię z tego brzuch. Kolacja była cudowna. Dawno tak dobrze się nie bawiłaś, nawet w gronie swoich przyjaciół. Spojrzałaś na zegarek. Było już po 23. Oznajmiłaś chłopakowi, ze chciałabyś się już położyć, bo jesteś trochę zmęczona. Wyszliście z restauracji. W lobby było już pusto. Wyjechaliście windą na 12 piętro. Doszliście do swoich pokoi.
- Świetnie się bawiłam, dziękuje ci za ten wieczór.
- Mam nadzieję, że zgodzisz się pójść ze mną jutro na lekcję jazdy na nartach ? Bo snowboard idzie ci jeszcze gorzej. –odpowiedział uśmiechając się.
- Skoro nalegasz. –odpowiedziałaś odwzajemniając jego uśmiech.
- To ja już idę.
- Słodkich snów- powiedział Harry mocno cię przytulając.
Weszłaś do swojego pokoju. Zmyłaś makijaż, ubrałaś piżamkę i od razu położyłaś się spać, bo przecież na jutro musiałaś być wypoczęta, żeby mieć siłę na naukę jazdy ze swoim prywatnym nauczycielem.

_____________________________________________________________________________
czytasz=komentujesz
proszę to dla mnie ważne :)

9 komentarzy:

  1. Ujmę to tak. Fajnie się zapowiada to opowiadanie, ale w niektórych momentach widoczne jest "idiotyczne FF". Nie chcę cie w żaden sposób obrazić, ale taki szczegół wymaga małego dopracowania (: Ogl treść ciekawa, wszystko dzieje się w miarę odpowiednim tempie. Jest dobrze, czekam na następny rdz. (:

    OdpowiedzUsuń
  2. jest całkiem nieźle. czekam na kolejny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne, bardzo mi się podoba, mogła byś mnie informować o nowym rozdziale, to mój tt-@natalia17k

    OdpowiedzUsuń
  4. podoba mi się że wszystko dzieje się w odpowiednij tempie ale niektóre szczegóły są nudne więc musisz nad nimi popracować :) ogólnie zapowiada się ciekawie i czytam każdy rozdział ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne :D już nie mogę doczekać się dalszego rozwoju akcji. :D dawaj szybko nexta ! / @nessive_

    OdpowiedzUsuń
  6. co jak co ale mi się podoba. nie mam uwag - no może jedną DŁUŻSZE ROZDZIAŁY!! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeeejkuuuu *.* czadowe :) Osobiscie teraz najbardziej przepadam za Harry'm wiec Twoje opowiadanie jest jeszcze bardziej czadowe :D Nie moge sie doczekac kolejnego rozdzialu ;)

    OdpowiedzUsuń