sobota, 16 lutego 2013

Rozdział 8.



Rano obudziłaś się o 9. Harry’ego już nie było. Usiadłaś na łóżku i jeszcze w pół śpiąca rozglądałaś się po pokoju. Nagle usłyszałaś skrzypienie schodów, a po chwili otwieranie drzwi i zobaczyłaś Styles’a. Zaczął ci śpiewać „it's time to get up in the morning” . Zaczęłaś się śmiać. Położył się obok i przytulił się do ciebie.
- Zaczekaj tu chwilę. –oznajmił
Zrobiłaś tak jak kazał. Leżałaś i czekałaś aż Harry wróci. Po chwili pojawił się z tacką jedzenia, a na niej pączki, bułeczki, nutella i kakao. To co najbardziej uwielbiałaś.
- Harry chcesz mnie utuczyć ? –zapytałaś ze śmiechem
- Nie chcesz to nie, sam zjem.
- Nie no.. dobra.. dawaj to. –odpowiedziałaś, bo stwierdziłaś, że nie odmówisz sobie takich pyszności.
Harry usiadł obok ciebie i położył jedzenie na łóżku. Zaczęłaś od pączka był pyszny. Zjadłaś 2. Później 3 bułeczki z nutellą i duży kubek kakao. Wszystko było przepyszne. Ale w końcu myślałaś, ze pękniesz. Najadłaś się jak nigdy. W końcu wstałaś z łóżka i ubrałaś się. Przeczesałaś włosy i pomalowałaś się. Harry nadal chodził w samych gaciach.
- Harry może byś się ubrał.. chyba nie zamierzasz tak jechać do mojego domu ? 
- A co nie pasuje ci taki strój ? –zapytał i podszedł do ciebie i zaczął cię całować po szyi. Uwielbiałaś kiedy to robił. Złapał cię za pupę i wziął na ręce przenosząc na łóżko. Położył się na tobie i całował. Aż nagle … usłyszałaś pukanie i otwierani drzwi. Z prędkością światła zepchnęłaś Harry’ego tak, że upadł z hukiem na podłogę. Podniosłaś się i zobaczyłaś Anne. Myślałaś, ze zapadniesz się pod ziemię.
- Jak będziecie mogli… to.. zejdźcie na dół. –oznajmiła zmieszana Anne i wyszła.
Usłyszałaś śmiech Harry’ego.
- I co się głupio śmiejesz ?
- Haha gdybyś zobaczyła swoją minę. –mówił przez śmiech.
Przewróciłaś oczami i zabrałaś się za pakowanie rzeczy, gdyż po południu mieliście się zbierać. Chłopak w końcu się ubrał i też spakował swoje rzeczy. W końcu zeszliście na dół. Zobaczyłaś tam ojczyma Harry’ego. Przywitaliście się z nim. Na stole był już gotowy obiad. Spojrzałaś na zegarek była już 12. Usiedzieliście i zjedliście posiłek. Ty nie zjadłaś zbyt dużo bo przez śniadanie w ogóle nie byłaś głodna. Później jeszcze chwilę posiedzieliście, aż w końcu poszliście po walizki i zapakowaliście je do samochodu. Pożegnałaś się z rodzicami Styles’a i podziękowałaś im za wszystko. Wsiedliście do samochodu i pojechaliście pod twój dom. Denerwowałaś się spotkaniem z rodzicami.
- Zobaczysz, będzie dobrze. –pocieszał cię Harry
Dojechaliście po ok. 10 min. Zaparkowaliście pod twoim domem i wysiedliście. Stanęłaś razem z Harry’m przed drzwiami wejściowymi.
- A może.. ich nie ma ?
- Dzwoń.
Nacisnęłaś w pstryczek do dzwonienia. Po chwili usłyszałaś otwieranie zamka. Serce waliło ci jak szalone. Aż w końcu ujrzałaś swoją mamę.
- [T.I] ?! – zapytała uradowana, a ty rzuciłaś się jej na szyję.
- Boże mamo ! Tak się stęskniłam !
- Witaj Harry. –zwróciła się z uśmiechem do chłopaka, a Harry podał jej rękę.
Weszliście do środka.
- Siadajcie. Napijecie się czegoś ? –zapytała twoja mama
- Nie trzeba..
Spojrzałaś na Harry’ego wzrokiem, aby zostawił was same.
- To ja pójdę po torby. –oznajmił i wyszedł z domu.
Usiadłaś z mamą na kanapie w salonie.
- Mamo .. bardzo mi ciebie brakowało. –powiedziałaś i oparłaś głowę o jej ramię – Wiem, że to i tak nic nie zmieni, ale żałuję, że wyjechałam wtedy tak bez słowa.. Nawet sobie nie wyobrażam jaką musiałam wam sprawić przykrość.. –mówiłaś ze łzami w oczach –przepraszam..
- Było minęło kochanie.. mam nadzieję, że jesteś tam w Londynie szczęśliwa ?
Spojrzałaś mamie w oczy i pokiwałaś głową, a ona serdecznie się uśmiechnęła. Po chwili spojrzała przez okno, gdzie stał Harry.
- Idź po niego. Wyszedł w samej bluzce.. Zaraz się przeziębi. –powiedziała troskliwie
- A tata ? Jak on na to zareaguje ?
- Nie przejmuj się. Jeżeli jesteś z nim szczęśliwa to tata na pewno to zaakceptuje.
Uśmiechnęłaś się i wyszłaś na zewnątrz. Wzięłaś Styles’a za rękę i razem wróciliście do środka. Oznajmiłaś mamie, że idziecie położyć walizki do pokoju, i wyszliście na górę. Weszliście do twojego pokoju i znów wróciły wspomnienia. Razem z Harry’m przeglądaliście twoje półki. Znaleźliście stary album z dzieciństwa, a w nim wasze zdjęcia gdy byliście jeszcze mali. Oglądaliście je i śmialiście się. Nagle usłyszałaś głos twojego taty na dole, dlatego zeszliście na dół się z nim przywitać.
- Cześć tato. –powiedziałaś i mocno go objęłaś. Cieszył się na twój widok, ale kiedy zobaczył Harry’ego jego mina nieco zrzedła.
- Dzień dobry. –powiedział Style’s i podał mu rękę.
Twoja mama przygotowała już obiad. Usiedliście do stołu. Wypytywałaś rodziców co u nich słychać, jak w pracy i co u twoich dawnych sąsiadów. Rozmawiało się bardzo miło, tylko twój tato nic nie mówił. Zastanawiałaś się co go gryzie, ale nie chciałaś pytać. Twoja mama chciała, żeby Harry cos powiedział o zespole i jak idzie praca, więc zaczął opowiadać. Wtedy ty dodałaś, że chłopak zabrał cię ostatnio na próbę zespołu i, że ich piosenki są cudowne.
- Musicie ich posłuchać. –oznajmiłaś.
- Na pewno posłuchamy.
Nastała chwila ciszy, ale przerwała ją twoja mama znowu zabierając głos.
- Ach dzieci .. znacie się od małego.. byliście najlepszymi przyjaciółmi a teraz jesteście parą. Historia jak z filmu. –powiedziała twoja mama i zaśmiała się.
W tym momencie twój tata nerwowo odsunął krzesło, wstał od stołu i wyszedł z pokoju. Tego właśnie się obawiałaś. Twój taka nigdy nie przepadał za Harry’m…choć przyjaźnił się z jego rodzicami. Kiedy mieszkałaś jeszcze w domu miał czasem do ciebie pretensje, że za dużo czasu spędzaliście razem. Nigdy nie rozumiałaś dlaczego go nie lubi. Twoja mama była przeciwieństwem. Uwielbiała Styles’a. Starała się przekonać ojca, że jest dobrym chłopakiem, ale nigdy się nie udawało. Twój tata był nieugięty.
Wybiegłaś za nim.
- Tato ! O co ci chodzi ?
- Czy ty naprawdę nic nie rozumiesz ?
- Widocznie nie.
- Dziecko on cię skrzywdzi !
- Dlaczego masz takie złe zdanie o nim ? –zapytałaś.
- On jest sławny. Pobawi się twoimi uczuciami i zostawi. –Zaczęło zbierać ci się na płacz.
- Jak możesz tak mówić ! Jestem z nim szczęśliwa !
- Skrzywdzi cię i porzuci. – oznajmił i wyszedł.
Rozpłakałaś się na dobre. Było ci tak strasznie przykro. Usiadłaś na podłodze przy ścianie i schowałaś głowę. Podeszła do ciebie mama.
- Skarbie, przepraszam cię za tatę.
Zignorowałaś mamę i pobiegłaś na górę.
Myślałaś, że on w końcu zrozumiał, że Harry jest dla ciebie ważny.. ale pomyliłaś się i to bardzo. Leżałaś na łóżku i przytulałaś się do poduszki. Była cała pobrudzona twoim tuszem. Nie chciałaś już schodzić na dół.. nie chciałaś się już widzieć z ojcem. Za bardzo cię uraził…
Usłyszałaś pukanie do drzwi, ale nic nie odpowiedziałaś. Po chwili ktoś wszedł do środka i usiadł obok ciebie. To był Harry. Poczułaś jego zapach perfum, które uwielbiałaś. Nie wiedziałaś co mu powiedzieć. Było ci strasznie głupio. Usiadłaś na łóżku i spojrzałaś na niego.
- Harry ..ja ..-zaczęłaś mówić przez łzy.
- Cii . nie płacz już ..-odpowiedział i objął cię mocno. 
- Pobrudzę cię.
- Wypierze się. –powiedział i uśmiechnął się. – Nie lubię kiedy jesteś smutna ..-dodał
- Harry, przepraszam cię za to co słyszałeś..
- Nic się nie stało.
- Strasznie mi wstyd za mojego ojca.. –powiedziałaś
- Martwi się o ciebie.
- Ale ja nie jestem już małą dziewczynką. Dobrze wiem co robię.. i to ja odpowiadam za swoje decyzje, a nie on.. powinien to w końcu zrozumieć.
- Długo nie było cię w domu. Był zaskoczony, że jesteśmy razem, z resztą wszyscy byli zaskoczeni. Może potrzebuje czasu.. –powiedział chłopak
- Może masz rację. –odpowiedziałaś i wstałaś z łóżka spoglądając w lustro. Na twarzy miałaś rozmazany tusz. Postanowiłaś się ogarnąć, żeby nie straszyć. Zmyłaś wszystko i jeszcze raz się pomalowałaś. Zeszliście razem na dół po coś do picia. Usłyszałaś, że twoi rodzicie rozmawiają w kuchni, ale kiedy weszliście od razu zamilkli. Nalałaś sobie i Harry’emu soku do szklanki i już chciałaś iść, ale twoja mama poprosiła, abyście na chwilę z nimi usiedli. Zajęłaś niechętnie miejsce przy stole, a Styles obok ciebie.
- Tato chciał powiedzieć coś tobie i Harry’emu. –oznajmiła mama
- Kochasz ją ? –zapytał twój ojciec zwracając się do chłopaka.
- Oczywiście. Nad życie.
I nastała chwila ciszy. Wkurzyłaś się trochę, że twój tata go pyta o takie rzeczy.
- Już ? Koniec przesłuchania ? –zapytałaś szorstko
- Nie. Chciałbym was bardzo przeprosić za moje zachowanie, a w szczególności ciebie Harry. Wiem, że to mnie nie usprawiedliwia, ale ciężko jest się pogodzić z tym, że dzieci dorastają. Widzę, że [T.I] jest z tobą naprawdę szczęśliwa, dlatego jeszcze raz chciałbym cię przeprosić. Te wszystkie słowa były nie na miejscu.
- W porządku -odpowiedział Harry i spojrzał na ciebie z uśmiechem.
- Ale jeżeli skrzywdzisz moją córkę .. –dodał twój tata.
- Kochanie, Harry to dobry chłopak. – zwróciła się do niego twoja mama.
Ucieszyłaś się, że twój tata w końcu zrozumiał jakim uczuciem darzysz Styles’a, ale i tak twoim zdaniem to wszystko nie powinno tak wyglądać.
Resztę dnia spędziliście z twoimi rodzicami. Opowiedziałaś jak ci się żyje w Londynie. Wieczorem razem z Harry’m i twoją mamą piekliście szarlotkę. Hazz chciał się jakoś wykazać, ale raczej tego nie zrobił, bo kiedy twoja mama poprosiła, żeby wsypał do ciasta szklankę mąki to wsypał szklankę cukru pudru i twoja mama musiała zacząć od nowa. Ale w końcu się udało. Po upieczeniu zjedliście po kawałku i poszliście na górę. Harry chciał położyć się w drugim pokoju, aby nie denerwować twojego taty, ale oznajmiłaś mu, że skoro jesteście razem chcesz spać z nim. Dodałaś jeszcze, że bez niego zawsze jest ci zimno i dzięki temu przekonałaś chłopaka. Przed samym spaniem przeglądaliście jeszcze albumy z dzieciństwa, a koło 22 położyliście się spać, aby wypocząć przed powrotem do Londynu…

________________________________________________________________________________
czytasz=komentujesz :)
przypominam, że teraz każdy może komentować ;) 
w razie pytań, mój tt : https://twitter.com/niallerkowa_

10 komentarzy:

  1. ahh, jakie fajne. :D najlepszy moment to jak Harry spadł z łóżka. xDDD
    aa i czytam, czytam a tu nagle Little Things. :D zaskoczyło mnie to. ;p informuj o nn. czekaaaam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Awwww jeju uwielbiam tego bloga. ;3 i zgadzam sie za najlepszym momentem bylo jak Harry spadl z łóżka xD czekam na następny rozdzial <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Swieny rozdzial, widze, ze naprawdę się przylozylas do tego. Wystarczylo się troche bardziej przylozyc ;) mam nadzieje, ze nastepny rozdzial pojawi się jak najszybciej ;)
    Ps: licze ze zostawisz komentarz http://removethemasks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, a to jak Harry spadł ekstra, kocham twoj blog <3-@natalia17k

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozdział super czekam na następny :) oraz zapraszam do mnie niall-horan-my-husband.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudny *___* Czekam na następny ; 3 Jeśli możesz to informuj mnie o nowych rozdziałach na tt @Ola_Narozniak

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny i pomysłowy :3 informuj mnie o nowych rozdziałach ; > -->@TruskawkaaxD

    OdpowiedzUsuń
  8. Zajebiste czekam na ciąg dalszy

    OdpowiedzUsuń
  9. Boskie . Czytam to pierwszy raz i będę czytać to zawsze *.*

    OdpowiedzUsuń