sobota, 2 marca 2013

Rozdział 11.


Obudziłaś się bo słońce świeciło ci prosto w oczy. Spojrzałaś na godzinę. Było po 1. Wstałaś i zeszłaś do kuchni. Nalałaś sobie wody i usiadłaś na kanapie przykrywając się kocykiem. Nie najlepiej się czułaś. Okropnie bolała cię głowa. Wzięłaś laptopa Harry’ego i włączyłaś go. Weszłaś na jakąś stronę z informacjami. Kiedy się załadowała, na głównej stronie zobaczyłaś .. siebie i Styles’a. Było to zdjęcie z wczoraj jak wchodziliście do klubu. Kliknęłaś w zdjęcie i włączył ci się artykuł. Zaczęłaś czytać. Pisało tam coś takiego : „ Harry Styles i Meg? Co z nimi ?” Trochę zszokował cię nagłówek. Chciałaś przeczytać co pisze dalej, ale usłyszałaś jak Harry schodzi na dół, więc zamknęłaś laptopa i odłożyłaś go na stolik.
- Hej. –powiedział jeszcze zaspany chłopak kierując się do kuchni. Odpowiedziałaś mu, a on wyciągnął jakieś tabletki z półki i zażył popijając wodą.
- Mi też możesz dać. –oznajmiłaś
Wzięłaś lekarstwo, a Harry wszedł pod twój koc i przytulił się do ciebie.
- I jak ci się wczoraj podobało ? –zapytał chłopak.
- Świetnie, naprawdę, dawno się tak nie bawiłam.
- To dobrze. –odpowiedział i pocałował cię w policzek.
Wstałaś i podeszłaś do lodówki. Prawie nic w niej nie było, ale ten widok cię nie zdziwił, bo u ciebie było z resztą tak samo. Byłaś głodna, dlatego poprosiłaś Harry’ego aby coś zamówił. Wróciłaś na kanapę i podałaś chłopakowi telefon, a on zamówił pizzę. Po pół godziny przyjechał dostawca. Kiedy zjedliście poszłaś w końcu się ubrać i trochę ogarnąć. Później wróciłaś do Styles’a i razem leżeliście na kanapie.
- Nie wiem jak przeżyję tą jutrzejszą imprezę.. –powiedział Harry.
Podniosłaś się i spojrzałaś na chłopaka.
- Czy ja o czymś nie wiem ? Jutrzejsza impreza ?
- Tak, Rob ma urodziny. Poznałaś go wczoraj chyba.
- No tak.
- Zaprosił nas. Myślałem, że ci mówiłem. –oznajmił
Dopiero po chwili uświadomiłaś sobie cos ważnego.
- Jasna cholera. –powiedziałaś i wstałaś szybko rozglądając się za torebką.
- Co się stało ?
Nic nie odpowiedziałaś. Wyciągnęłaś z torebki terminarz i przekartkowałaś go do środy. Tam pisało wielkimi literami : ‘EGZAMIN’. Wkurzyłaś się na siebie, bo całkowicie o tym zapomniałaś  i automatycznie posmutniałaś. 
- Co jest kochanie ? Okres ci się spóźnia ? –zapytał, a ty spojrzałaś na niego i przewróciłaś oczami.
- W środę mam ważny egzamin. – odpowiedziałaś i wróciłaś z kalendarzem na kanapę.
- Nie martw się, na pewno zdasz.
- Nie mam wszystkich notatek, nic się jeszcze nie uczyłam, nawet nie przeczytałam tego co mam, a dzisiaj poniedziałek… na pewno zdam. –powiedziałaś i westchnęłaś.
Harry objął cię ramieniem.
- Nie będę mogła z tobą iść. Musze się uczyć.
- To ja też nie idę.
- Idź. Rob przecież może się pogniewać. –oznajmiłaś i uśmiechnęłaś się do chłopaka.
Posiedzieliście jeszcze tak jakiś czas, aż poprosiłaś Harry’ego aby cię odwiózł do domu. Wzięłaś swoje rzeczy i wsiedliście do samochodu. Po jakiś 20 min. byliście u ciebie, gdyż na mieście były dość duże korki. Po wejściu do mieszkania od razu rzuciłaś się na teczkę z materiałami na uczelnię. Miałaś bardzo niewiele notatek, gdyż czasami opuszczałaś zajęcia. Jeszcze bardziej cię to zdołowało. Nie mogłaś zawalić studiów. Zaczęłaś się zastanawiać od kogo mogłabyś wziąć notatki. Nick, Emily i Kyle .. odpadają. Hmm.. nikt nie przychodził ci do głowy. Po chwili przypomniałaś sobie o James’ie. Wróciłaś do kuchni i wyciągnęłaś z torebki telefon. Harry cały czas stał i patrzył co robisz. Wykręciłaś numer. Powiedziałaś chłopakowi o co chodzi, a on zgodził się pożyczyć ci notatki. Później razem z Harry’m siedziałaś na kanapie i starałaś się czegoś nauczyć. Ale Styles to cię rozśmieszał, albo patrzył się w ciebie, przez co nie mogłaś się skupić. Koło 10 Harry pojechał do siebie, a ty poszłaś się odświeżyć. Po kąpieli poszłaś do łóżka. Usiadłaś i czytałaś jeszcze swoje notatki. Po chwili poczułaś wibrację telefonu i spojrzałaś na ekran. Miałaś jedną wiadomość : *Tęsknię xx Harry.* Uśmiechnęłaś się do telefonu i odpisałaś : *Przyjedź*
-*przecież dopiero pojechałem haha. Harry*
-*to wracaj tu ! xx*
Nie otrzymałaś już odpowiedzi na tego smsa. Spojrzałaś na godzinę. 11:30. Harry był wykończony, więc na pewno zasnął. Tobie jakoś nie chciało się jeszcze spać. Miałaś już dość zeszytów, więc wstałaś i zaczęłaś robić porządki w szafce. Po chwili natchnęłaś się na obcisły gorset z czarnymi pończochami. Był to prezent od twoich przyjaciółek na 18-stkę. Kiedy się temu przyglądałaś uśmiechałaś się sam do siebie. Podeszłaś do lusterka i przyłożyłaś strój do siebie. Postanowiłaś go przymierzyć, bo ani razu go nie zakładałaś, nie wiedziałaś nawet czy to dobry rozmiar. Kiedy założyłaś znów podeszłaś do lustra w salonie. Gorset był tak obcisły, że ledwo mogłaś oddychać. Nagle usłyszałaś przekręcanie kluczy w drzwiach. Przestraszyłaś się i gwałtownie obróciłaś. Po chwili ujrzałaś … Harry’ego.  Stanął w drzwiach i otworzył  buzię. Spojrzałaś na siebie i uświadomiłaś sobie, że dalej stoisz w samym gorsecie. Strasznie się zawstydziłaś i pobiegłaś z powrotem do łazienki. Usłyszałaś, że chłopak stoi pod twoimi drzwiami.
- Harry co ty tu robisz ?!
- No jak to co, chciałaś żebym przyjechał to jestem. –odpowiedział ze śmiechem w głosie.
Szybko przebrałaś się z powrotem w piżamę i wyszłaś nie zwracając uwagi na chłopaka. Skierowałaś się z powrotem do pokoju i włożyłaś gorset do szuflady.
- Dlaczego to zdjęłaś ? Wyglądałaś cudownie.
- A co w tym wyglądam źle ? – zapytałaś unikając odpowiedzi.
- We wszystkim wyglądasz pięknie. –odpowiedział Harry podchodząc do ciebie i włożył swoje ręce pod twoją koszulkę. Jego dłonie były takie zimne, że prawie podskoczyłaś.
- Chyba nieźle zmarzłeś ? –zapytałaś, ale chłopak nie odpowiedział tylko dał ci buziaka.
Poszłaś do kuchni i postawiłaś wodę na herbatę. Harry w tym czasie zdjął kurtkę i usiadł na kanapie. Kiedy zrobiłaś już herbatę usiadłaś obok niego i położyłaś kubki na stole.
- Szkoda, ze nie pójdziesz jutro ze mną do Rob’a.
- Chciałbym bardzo.. głupio, że tak wyszło. Przeprosisz go ode mnie ? –zapytałaś
- Jasne. –odpowiedział Harry.- A co z prezentem ..
- Myślałam, że kupisz mu butelkę wódki i będzie.
- To 20 urodziny. Musi być coś oryginalnego… Tylko co ? Pojedziesz ze mną rano na szybkie zakupy i pomożesz mi coś wybrać ? –zapytał chłopak.
- Jak szybkie ?
- Bardzo szybkie. Kupimy tylko prezent.
- No dobrze. –odpowiedziałaś i wzięłaś łyk herbaty..
*kolejny dzień*
Wstaliście koło 7. Wcześnie, gdyż mieliście jechać po prezent. Napiłaś się z Harry’m kawy, ubrałaś się i wyszliście z domu. Przez całą drogę zastanawialiście się co mu kupić.
- Może zadzwonimy do chłopaków .. I może kupimy coś porządnego na spółkę.. –mówił chłopak.- Wyciąg telefon z mojej kurtki i zadzwoń do Liam’a.
Sięgnęłaś na tył samochodu i wyciągnęłaś komórkę, po czym wykręciłaś numer.
- Halo. Cześć Liam ! [T.I] z tej strony. Słuchaj .. masz może jakiś pomysł na prezent dla Rob’a ? Hmm to tak. My właśnie jedziemy. No dobra. Powinniśmy być za 10 min. To do zobaczenia. –powiedziałaś i rozłączyłaś się.
Ustaliłaś z Liam’em, że spotkacie się w galerii i razem coś wybierzecie. Na drodze nie było dużego ruchu więc po kilkunastu minutach byliście na miejscu. Zaparkowaliście. Liam razem z Dan czekali już na was przed wejściem. Przywitaliście się z nimi i weszliście do środka. Chłopcy zaczęli gadać coś najpierw o jakiejś striptizerce, ale od razu wybiłyście z Danielle im to z głowy. Postanowiliście kupić jakiś fajny zegarek. Weszliście do jubilerskiego i wybraliście bardzo ładny, a zarazem bardzo drogi sprzęt. Od razu po kupieniu pojechaliście do Harry’ego. Chłopak poprosił cię, abyś pomogła my wybrać ubranie. Stanęłaś z Harry’m przed ogromną szafą i przekładałaś wieszaki. Wybraliście czarne spodnie, szarą koszulkę i marynarkę. Styles poszedł pod prysznic, a ty włączyłaś komputer i weszłaś na pocztę, bo umówiłaś się z James’em, że przyśle ci tam materiały do egzaminu. Nic nie przyszło. Postanowiłaś, że poczekasz jeszcze z 2 godz, a jeśli nadal nie przyśle do napiszesz do niego. Miałaś już zamknąć laptopa, ale przypomniałaś sobie a o artykule, na który przez przypadek wczoraj weszłaś. Włączyłaś portal. Zjechałaś kawałek na dół na stronie i kliknęłaś w zdjęcie. Zaczęłaś czytać. Pisało tam, że Harry był z jakąś Meg od 2 lat, ale kilka miesięcy temu się pokłócili i para postanowiła od siebie na chwilę odpocząć i poukładać swoje sprawy. Ale od jakiegoś czasu rzekomo znów zaczęli się spotykać. Były tam zdjęcia jak siedzą razem w kawiarni. Dowiedziałaś się też, że Meg to dziennikarka jeden z londyńskich brukowców. Była śliczną blondynką. Pisało tam jeszcze o tobie : „Jednak Harry od jakiegoś czasu spotyka się z nieznaną dotąd dziewczyną. Czy oszukuje Meg dając jej nadzieję, a spotyka się z inną kobietą ?”.
Nie wiedziałaś co tym myśleć..
- Wierzysz w to co tutaj napisali ? –usłyszałaś Harry’ego za tobą i odwróciłaś się.- To same głupoty..
- Kim ona jest ? –zapytałaś spokojnie
- Chyba sobie żartujesz. –powiedział ironicznie.- Teraz mnie będziesz przesłuchiwać tak ?
- Przesłuchiwać ? Chce wiedzieć po prostu tylko kto to jest, skoro piszą tutaj takie rzeczy.
- Znajoma, z którąś nic nigdy mnie nie łączyło. Pasuje ? Czyli teraz będziesz mnie rozliczać z każdej takiej plotki ?.. Tylko wiesz .. moje życie właśnie tak wygląda. Takie artykuły jak te i jeszcze na takim portalu są tu prawie codziennie. Szkoda, że mi nie ufasz .. –powiedział i wyszedł z pokoju.
- Harry .. to nie o to chodzi ! –chciałaś za nim iść, ale z powrotem usiadłaś na łóżku.
Było ci strasznie głupio, że mogłaś go podejrzewać o coś takiego. To nie chodziło o to, że mu nie ufasz, ale to wszystko było dla ciebie nowe. Ciężko było się do tego przyzwyczaić. Zeszłaś na dół do kuchni, gdzie był chłopak.
- Przepraszam.. –powiedziałaś. – Nie chciałam, żebyś pomyślał, ze ci nie ufam. To nie tak ..
Harry odwrócił się od okna w twoją stronę.
- Muszę przywyknąć do tego, że jesteś sławny ..
- Nie musisz. –powiedział chłopak
- Nie rozumie ..
- Może byłoby lepiej gdybyś znalazła sobie jakiegoś innego chłopaka, z normalnym życiem..
Łzy popłynęły ci do oczu.
- Harry .. nie mów tak …Przecież ja cię kocham..  –powiedziałaś, podeszłaś do niego i mocno go przytuliłaś – nie mów tak.. nigdy..- powtórzyłaś jeszcze raz i wplotłaś ręce w jego włosy, a następnie go pocałowałaś.
Była już 3, więc powiedziałaś chłopakowi, że powinien się już ubierać, bo inaczej się spóźni. Styles przyszykował się i koło 4 był już gotowy. Wsiedliście do taksówki, która najpierw podjechała pod twoje mieszkanie, aby cię wysadzić. Wysiadłaś i już chciałaś iść, ale Harry wyszedł jeszcze za tobą.
- [T.I] ja też cię przepraszam. Nie powinienem tak na ciebie naskakiwać. –powiedział, a ty uśmiechnęłaś się i jeszcze raz dałaś mu buziaka na pożegnanie. Zaraz później od razu weszłaś do domu. Sprawdziłaś jeszcze raz pocztę. W końcu dostałaś notaki. Wydrukowałaś je. Wyszło z 10 kartek. Całkiem się załamałaś. Nie byłaś w stanie się tego nauczyć. Usiadłaś na kanapie przykryłaś się kocem i zaczęłaś czytać. Szło ci strasznie mozolnie. Nie miałaś siły. Koło 7 odłożyłaś na chwilę papiery i wstałaś napić się soku. Po chwili usłyszałaś dźwięk smsa. Podeszłaś wolno do kanapy i kliknęłaś w wiadomość.
*Nie musisz się przemęczać i zarywać nocy. Egzamin odwołany. James xx*
Jak to przeczytałaś zaczęłaś skakać jak małe dziecko. Odpisałaś chłopakowi, że dziękujesz za informacje i odłożyłaś notatki do szuflady. Wzięłaś telefon i wykręciłaś do Harry’ego, aby mu o tym powiedzieć, ale nie odbierał. Na pewno nie słyszał. Zastanawiałaś się co możesz robić. Pomyślałaś, że może pojedziesz na te urodziny i zrobisz niespodziankę Styles’owi, bo bardzo ubolewał, że nie idziesz. Podeszłaś do szafy i wyciągnęłaś z niej szarą sukieneczkę i czarny sweterek. Zrobiłaś makijaż, poprawiłaś włosy i byłaś gotowa. Pozostał tylko jeden problem. Jak ty tam dojedziesz. Komunikacja miejska całkowicie odpadała, a samochodu nie posiadałaś. Przypomniałaś sobie, że Harry mówił ci, że gdybyś chciała gdzieś pojechać, a on nie miałby jak cię odwieść, to możesz dzwonić do jego kierowcy. Postanowiłaś właśnie tak zrobić. Wykręciłaś numer i powiedziałaś o co chodzi, a on powiedział, że nie ma problemu i oczywiście przyjedzie. Po kilkunastu minutach byłaś już na miejscu. Podeszłaś pod drzwi klubu i od razu zostałaś wpuszczona, bo wszyscy ochroniarze już cię znali. Grała głośna muzyka i wszędzie było mnóstwo ludzi. Wyszłaś na balkonik w lokalu i postanowiłaś rozglądnąć się za Harry’m lub kimś znajomym. Zauważyłaś Louis’a i Zayn’a którzy siedzieli przy barze, a obok Eleanor. Nigdzie nie widziałaś Styles’a. Po chwili zobaczyłaś kogoś kto przypominał ci Harry’ego. Tak, to był on. Wydawało ci się, że cię zauważył i macha w twoją stronę, więc też mu odmachałaś.
Chciałaś zejść już na dół, jednak zobaczyłaś, że podbiega do niego jakoś dziewczyna i rzuca mu się na szyję. Zamurowało cię. Stałaś jak słup i patrzyłaś na nich. Kiedy zobaczyłaś, że się całują do oczu napłynęły ci łzy. Po chwili ona pociągnęła go gdzieś na rękę i zniknęli ci z oczu.. Miałaś nadzieję, że może go z kimś pomyliłaś, ale .. to był on. Rozpłakałaś się na dobre. W głowie miałaś mętlik myśli… Byłaś wściekła... Cała zapłakana wybiegłaś z klubu .. 
________________________________________________________________________________
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
mam nadzieję, że was nie zawiodłam i że się podoba :)
 i proszę o komentarze, bo one motywują mnie do pisania 

21 komentarzy:

  1. Szkoda mi tej dziewczyny :( I tak mi się bardzo podobało czekam na następny z nie cierpliwością :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny :3 A Harry wydaje się tu kłamliwą dzi*ką! </3 Foch na Hazze i czekam na kolejny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Daj następny ale dawaj jak najszybciej np. Co 2 dni <3

    OdpowiedzUsuń
  4. kurdee :D dawaj następny, bo się doczekać nie mogę ! :P kocham te twoje opowiadania ♥ @gimbuss69

    OdpowiedzUsuń
  5. nie trzyzmj tak długo w niepewności dawaj szybko kolejny:), o jejciu MEGA rodział<3-@Natalia17K

    OdpowiedzUsuń
  6. nie karz na tak długo czekać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekam na następny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekam na wiecej !

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny ten blog ! Czekam na wiecej !

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne, już nie mogę się doczekać następnego

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow to bylo super ;) szkoda, ze harry okazal sie takim debilem, wychodzac przy tym na rozkapryszona gwiazdke, no ale coz zdarza sie ;ccc nie moge sie juz doczekac kolejnej czesci :) xoxo

    OdpowiedzUsuń
  12. Super kocham ten blog <3

    OdpowiedzUsuń
  13. te opowiadania sa super lepszych nie widziałam

    OdpowiedzUsuń
  14. nextnextnextnext <33

    OdpowiedzUsuń
  15. Pisz dalej to jest zajebiste jeszcze chwila i bym się poryczała

    OdpowiedzUsuń