Poczułaś lekkie pulsowanie, ale nie miałaś pojęcia co robić
dalej..
Wiedziałaś, że płacz nic tutaj nie pomoże, ale nie
potrafiłaś przestać. Wzięłaś jeszcze raz telefon do ręki. Zadzwoniłaś do
Harry’ego.
- Harry.. Niall.. ja nie wiem co się stało.. on leży .. nie
wiem co robić. –mówiłaś niewyraźnie cały czas się jąkając.
- Gdzie jesteś ?
- U niego.. w domu.
- Zaraz tam będę. –odpowiedział i rozłączył się.
Co chwile sprawdzałaś czy Niall oddycha. Modliłaś się, żeby
Harry już przyszedł. Mieszkał przecież niedaleko i powinien być szybko, ale
czułaś jakby czas stanął w miejscu. Nie chciałaś być sama, bałaś się. Nie
wiedziałaś do końca kiedy przyjedzie karetka i czy w ogóle przyjedzie.
Spojrzałaś na zegarek. Od czasu kiedy dzwoniłaś do Styles’a
minęło 5 minut. Nagle usłyszałaś jak ktoś wbiega do mieszkania. Zerwałaś się i
stanęłaś obok łóżka Niall’a.
- Co się stało ? –zapytał zdyszany Harry podchodząc do
Niall’a.
- Zadzwoniłaś po pogotowie ?
- Tak, już z 15 minut temu. –oznajmiłaś.
- Idź sprawdzić czy już przyjechali.
- Ale ..
- Idź ! –krzyknął Harry.
Zrobiłaś to co kazał. Opuściłaś mieszkanie i wyszłaś na
zewnątrz. Przetarłaś swoje spłakane policzki ręką, rozmazując swój tusz po
całej twarzy. Po chwili usłyszałaś sygnał karetki, a zaraz później sanitariusze
byli na miejscu. Wskazałaś im mieszkanie i pobiegłaś na górę razem z nimi.
Kazali opuścić wam pokój. Wyszliście posłusznie z pomieszczenia i stanęliście w
salonie, który łączył się bezpośrednio z kuchnią. Oparłaś się o ścianę i
zasłoniłaś swoje oczy ręką. Z pokoju blondyna dobiegały głośne rozmowy, ale nie
dało się ich zrozumieć. Lekarze coś bełkotali i nawzajem na siebie krzyczeli.
Po chwili wyszli z sypialni niosąc Niall’a na noszach.
- Gdzie go zabieracie ? –zapytał Harry.
- Na Westminster Bringe. –oznajmił jeden z lekarzy.
- Weź klucze i jedziemy. –zwrócił się do ciebie chłopak.
Wyszliście z mieszkania, po czym zbiegliście ze schodów i
wsiedliście do range rover’a Styles’a. Jechaliście w milczeniu. Z resztą ty i
tak nie byłaś w stanie nic powiedzieć, tylko co chwilę pochlipywałaś nosem.
Dotarliście na miejsce. W recepcji szpitala skierowali was
na drugie piętro. Wyszliście schodami i udaliście się do pod wskazaną wcześniej
salę. Na drzwiach prowadzących tam gdzie zabrali Niall’a pisało ICU (oddział
intensywnej terapii). Usiadłaś na jednym z krzeseł, które stały na korytarzu i
schowałaś swoją twarz w łokciach, które oparłaś na swoich udach. Nagle
poczułaś, że ktoś siada obok ciebie, a po chwili, że cię obejmuje. Podniosłaś
swoje zapłakane oczy i ujrzałaś Harry’ego.
- Będzie dobrze. –powiedział cicho i oparł swoją głowę o
twoją.
Siedzieliście tak dopóki nie pojawił się lekarz. Styles
kazał ci poczekać, po czym sam udał się z doktorem do jakiegoś gabinetu. Ty w
tym czasie chodziłaś nerwowo po korytarzu. W jedną i w drugą stronę. Harry
przyszedł dopiero po około 15 minutach.
- I co ? –zapytałaś podbiegając do niego.
- Wyjdzie z tego. –odpowiedział cały czas idąc.
- Ale co mu jest ? –zadałaś kolejne pytanie domagając się
konkretnej odpowiedzi.
- Co mu jest, Harry ?
- Przedawkował. –oznajmił krótko chłopak.
- Przedawkował, ale co ?
- Nie bądź niemądra. Przecież wiadomo co. –idąc cały czas za
Harry’m nagle przystanęłaś i zamyśliłaś się.
- Przecież Niall nie bierze. –powiedziałaś, a Styles usiadł
na krześle i wyciągnął z kieszeni telefon. Po chwili zajęłaś miejsce obok
niego.
- No cóż .. po prostu ci nie powiedział, a ty przecież
cenisz sobie szczerość w związku, prawda ? – zapytał złośliwie.
- Ja i Niall nie jesteśmy razem. –oznajmiłaś – jak na razie.
–dodałaś po chwili, aby go trochę zezłościć. Spojrzałaś na niego kątem oka, ale
kompletnie go to nie ruszyło.
Splotłaś swoje ręce na brzuchu i oparłaś się o na krześle
odchylając głowę lekko do tyłu. Rozglądałaś się po suficie i po ścianach, a
Harry cały czas pstrykał coś na swoim telefonie. Cholernie cię to wkurzało. Nic
go nie obchodziło tylko ten jebany telefon. Ciekawe z kim tam pisał ? Pewnie z
jakąś nowo poderwaną panienką, no chyba, że zdążył znaleźć sobie nową
dziewczynę. I nie, nie byłaś ciekawa, tylko tak się zastanawiałaś.
Siedzieliście tak nic nie rozmawiając od dobrych 15 minut.
Nagle ciszę przerwał dźwięk telefonu. Harry odebrał i szybko wstał z krzesła z
głupawym uśmieszkiem oddalając się gdzieś, pewnie po to, abyś nie słyszałaś
jego rozmowy. Schwytałaś tylko ‘Cześć. Fajnie, że dzwonisz.’, które chłopak
wypowiedział do słuchawki. Byłaś już znudzona czekaniem, aż lekarz pozwoli wam
wejść do Niall’a. Co chwilę spoglądałaś na drzwi znajdujące się naprzeciwko
ciebie w nadziei, że zaraz zza nich wyłoni się lekarz.
W końcu doczekałaś się tego momentu. Mężczyzna w białym
ubraniu oznajmił, że możecie odwiedzić już blondyna. Kiedy Harry zauważył, że
rozmawiasz z doktorem skończył twoją rozmowę i dołączył do ciebie. Ty posłałaś
mu tylko płytkie spojrzenie i pielęgniarka zaprowadziła was do pokoju, w którym
leżał Niall. Kiedy go zobaczyłaś wbiegłaś do sali i wprost rzuciłaś się na chłopaka
składając pocałunki na jego rumianym policzku.
- [T.I] czym sobie zasłużyłem ? –zapytał Horan
- No właśnie czym ? –usłyszałaś głos Harry’ego, który
przepełniony był sarkazmem.
- Martwiłam się o ciebie głupku. –zwróciłaś się do Niall’a
słodkim głosem ignorując komentarz Styles’a.
- Przepraszam cię, nie powinnaś była tego widzieć.
- Przestań. Ważne, że żyjesz. –oznajmiłaś i złapałaś
chłopaka za rękę, na co Harry lekko zakaszlał. Szczerze, to prawdopodobnie,
gdyby nie było z wami loczka wygarnęłabyś Niall’owi wszystko to co myślisz na
ten temat. Może nie był to dobry czas ani miejsce, ale chciałaś zrobić Hazzie
na złość. Chciałaś, żeby był o ciebie choć trochę zazdrosny. W sumie dla
blondyna to nawet lepiej, bo nie musiał wysłuchiwać twoich wynurzeń.
- Może dałabyś mi choć na chwilę porozmawiać z Niall’em ? –
zapytał Harry.
- Och, przepraszam. Myślałam, że masz teraz jakieś inne
zajęcie, no nie wiem na przykład pisanie z kimś sms’ów. –powiedziałaś sztucznym
głosem, po czym wstałaś z krzesła i oparłaś się o ścianę, a Styles zajął twoje
miejsce.
- A właśnie. Niall skarbie trzeba ci coś kupić w sklepie ? –
zapytałaś troskliwie.
- Wiesz, nie mam tu zbyt wiele, więc kup to co uważasz.
–odpowiedział chłopak, a ty puściłaś mu oczko spoglądając kątem oka na wkurzonego
Harry’ego, zanim opuściłaś salę kierując się do kiosku.
Szłaś przez korytarz z bananem na twarzy. Byłaś z siebie
dumna, że udało ci się wykonać ‘misję’ i wzbudziłaś w Harry’m choć trochę
zazdrości. Może to było trochę dziwne zachowanie, ale czułaś jakąś taką
potrzebą zrobienia Styles’owi na złość.
Nie wiedziałaś do końca jak długo Horan zostanie w szpitalu,
ale mimo to kupiłaś mu parę rzeczy. Wzięłaś jakąś wodę, owoce i zapakowałaś
wszystko do swojej torebki, a następnie wróciłaś na pierwsze piętro kierując
się korytarzem do pokoju chłopaka. Nagle poczułaś mocne pociągnięcie za
nadgarstek i zobaczyłaś Harry’ego.
- O co ci chodzi? –zapytał.
- Nie rozumiem.
- W co ty grasz?
- To nie miejsce na takie zagrania. Powinnaś się zająć teraz
Niall’em, skoro masz jakieś plany co do niego, zwłaszcza teraz, kiedy stało się
to, co się stało. –oznajmił sucho.
Że co? Z jakiej racji udziela ci jakiś rad?
- Plany?
- No tak, przecież sama tak powiedziałaś.
- To co łączy mnie i Niall’a i co będzie łączyło to tylko
przyjaźń.
- To dlaczego to robisz? –zapytał marszcząc brwi.
Nic nie odpowiedziałaś.
- Wydaje mi się, że to nie fair z twojej strony w stosunku
do Niall’a, skoro jest i ma być tylko twoim przyjacielem. –oznajmił i puścił ci
chłodne spojrzenie, zanim wrócił z powrotem do pokoju.
Oparłaś się o ścianę. Co to miało znaczyć? Czy on nie zna
się na żartach? Jezu, zrobił się jakiś taki sztywny i oschły. A może tylko dla
ciebie taki jest. Nie rozumiałaś jego zachowania. Myślałaś, że on też robił to
wszystko specjalnie. Ugh, to chyba źle myślałaś i jak zwykle wszystko zepsułaś.
Wyszłaś na totalną idiotkę. Kompromitacja po całej linii. Wzięłaś głęboki
oddech i weszłaś do pokoju, gdzie siedzieli chłopcy.
___________________________________________________________
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Przepraszam, że musieliście tak długo czekać, ale mam nadzieję, że rozdział się spodoba i wybaczycie mi tą długą nieobecność :)
kolejny po 23.


Super rozdział zresztą jak zawsze ;) nie mogę się doczekać kolejnego, aż mnie ciekawość zżera jak to będzie dalej-@natalia17k
OdpowiedzUsuńświetny ♥
OdpowiedzUsuńPerfekcyjny ♥♥♥
OdpowiedzUsuńSuper jak zawsze :) kibicuje jej i hazzie <3
OdpowiedzUsuńRozdział trochę mnie zawiódł, bo liczę nadal na powrót [T.I] i Harrego :c ale rozdział i tak bardzo dobry. Mam nadzieję, że w następnym coś pomiędzy nimi się zadzieje :)
OdpowiedzUsuńkibicuję [t.i] i Niallerowi ♥♥♥ piękne
OdpowiedzUsuńwyciągnij Nialla z nałogu,niech zrobi to dla [t.i]
OdpowiedzUsuńwpaniały <3
OdpowiedzUsuńŚwietny!!! :D Tylko szkoda że tak długo trzeba było czekać... -_-
OdpowiedzUsuńNo cóż ważne że już jest..... na kolejny nie chcę tak długo czekać ;)
właśnie. wstawiaj szybciej te rozdziały !
OdpowiedzUsuńŚwietny, szkoda, że Niall trafił do szpitala no i Harry tak zachowuje się w stosunku do [T.I] ale i tak boski <3
OdpowiedzUsuńŚwietny :> Chcę wiedzieć co jest dalej. Dodaj następny szybko
OdpowiedzUsuńDoskonały, następny proszę :3
OdpowiedzUsuńDziwne jest to zachowanie Harrego wobec [T.I] Czekam na kolejny rozdział :)
OdpowiedzUsuńNastępny pliss <3
OdpowiedzUsuńDługo potrwa zanim dojdzie do 25 kom :c nie mogłabyś dodać teraz nowego rozdziału ?
OdpowiedzUsuńdodam go jak tylko napiszę :)
Usuńproszę,nigdy nie przerywaj pisania :) kocham Twoje opowiadania ♥ cudne,bije wszystkie inne blogi na łopatki ;*
OdpowiedzUsuńpisz dalej proszzzęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęę <3
OdpowiedzUsuńpisz, pisz , pisz <3
OdpowiedzUsuńczekam na kolejny ♥♥♥
OdpowiedzUsuńOni muszą być razem ( [t,i] + Hazz)
OdpowiedzUsuńDziewczyno super imagin pisz szybko kolejny <>\3
OdpowiedzUsuńBłagam pisz następny rozdział !!!!!! *>*
OdpowiedzUsuńZ reguły nie komentuje ale tw blog jest naprawde fajny i nie obraziłabym sie gdybyś dodawała szybciej rozdziały.... XD Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńKolejnyyyyyyyy,to jest jak dobry serial <3 meeega wciąga
OdpowiedzUsuńWczoraj zaczęłam czytac to opowiadanie... Nie chciałam komentować od 1rozdziału więc teraz komentuje xD zajebiste opowiadanie... Kiedy kolejny rozdzial ? :P
OdpowiedzUsuńzajebiaszcze :) nie każ nam długo czekać :)
OdpowiedzUsuń