niedziela, 3 lutego 2013

ROZDZIAŁ 1.




Po 3/4 godzinach jazdy dotarliście. Nieziemsko podobał ci się hotel. Wszystko było cudowne. Wzięłaś klucz do swojego pokoju i od razu się rozpakowałaś. Później poszliście na stok. Na razie tylko się przyglądałaś. Wieczorem siedzieliście w hotelowym barze. Tak w sumie minął ci pierwszy dzień.
Kolejnego dnia obudziłaś się o 9. Założyłaś bluzę i niebieskie spodnie, a no nogi włożyłaś kozaczki do kostki. Zeszłaś na parter do restauracji. Byłaś pewna, ze wszyscy już na ciebie czekają. Jednak siedział tam tylko Kyle. Dosiadłaś się do niego.
- A gdzie Emily i Nick ? Jeszcze pewnie nie wstali. – zapytałaś i sama sobie odpowiedziałaś.
- No bo .. Oni musieli jechać.
- Jechać ? Ale, że gdzie ? Nie rozumie.
- Musieli jechać, bo cos z mamą Nick’a.
Kiedy to usłyszałaś byłaś wściekła. Byłaś pewna, że to sprawa Kyle’a, że on wymyślił ten wyjazd żeby się do ciebie zbliżyć, a Emily i Nick mu w tym pomogli.
- Tak sobie to wymyśliłeś tak ?! – krzyczałaś na niego.
- [T.I] to nie o to chodzi ! On naprawdę musieli pojechać ! Wiedziałem, że tak na to zareagujesz ! Co myślisz, że świat kręci się tylko wokół ciebie ?!- mówił donośnym głosem.
- Jesteś żałosny. –odpowiedziałaś i wybiegłaś z sali.
Byłaś wkurzona jak nigdy. Weszłaś do swojego pokoju z trzaskiem drzwi. Ubrałaś strój narciarki i zeszłaś do lobby. Wypożyczyłaś snowboard i udałaś się w stronę stoku. Wyjechałaś wyciągiem na samą górę i stanęłaś na zboczu dosyć stromej górki. Byłaś tak zmyślona tym co się stało, ze zapomniałaś, że w ogóle nie potrafisz jeździć. Lekko poruszyłaś swoim ciałem i zaczęłaś zjeżdżać w dół. Górka była coraz bardziej stroma, a ty jechałaś coraz szybciej i szybciej. Nagle zauważyłaś jakąś osobę przed sobą. Chciałaś krzyknąć, ale już nie zdążyłaś. I bum… upadłaś. Taranując przy okazji jakiegoś człowieka. Potrzepałaś głową i lekko się podniosłaś. Przed sobą zauważyłaś otrzepującą się osobę.
- Kurwa ! Znaczy ..bardzo przepraszam.- powiedziałaś.
- Jak się nie potrafi jeździć to się nie wchodzi na stok !- odpowiedział surowo męski głos.- Co za idiotka .. –dodał już trochę ciszej. Ale ty to niestety usłyszałaś.
- Słucham ?! Ja tutaj kulturalnie przepraszam, a pan jeszcze śmie mnie obrażać ?! Co z pana za dupek ! –krzyknęłaś i powoli wstałaś.
- Trzeba było się zastanowić zanim weszła pani na stok !
- Przepraszam bardzo, ale tutaj nie jeżdżą tylko profesjonaliści tacy jak pan !- odpowiedziałaś złośliwie.
- Niech się pani lepiej cieszy, że nic mi się nie stało!
- Pff ! Takiemu jak pan to by się nawet przydało ! –powiedziałaś.
-Jest pani bezczelna !–odpowiedział mężczyzna i odwrócił się w twoją stronę.
W tym momencie cię przymurowało. Dosłownie. Stałaś jak kołek z otwartą buzią. Nawet przez jedną sekundę nie pomyślałaś, że może się stać cos takiego. Po prostu nie wierzyłaś…
- O Boże [T.I] ! odpowiedział mężczyzna i złapał się za głowę.
- Nie mogę uwierzyć ! Harry ! Co ty tu robisz do cholery ?! –odpowiedziałaś szczęśliwa jak nigdy.
- Przyjechałem na narty i trochę odpocząć.
- Nigdy w życiu nie przypuściłabym, że cię tu spotkam.
- Wcale się nie zmieniłaś. Jak nie potrafiłaś, to nadal nie potrafisz jeździć . –odpowiedział Hazz śmiejąc się.
Uwielbiałaś kiedy się śmiał. Jego uśmiech był nieziemski. Zawsze poprawiał ci humor śmiejąc się. Byłaś przeszczęśliwa, że go spotkałaś. Znowu powróciły same miłe wspomnienia.
- A ty skąd się tutaj wzięłaś ? –zapytał wyciągając cię z zamyślenia.
- Przyjechałam tu ze znajomymi, ale sprawy się trochę pokomplikowały i …
- Poczekaj, może zjedziemy na dół i usiądziemy w tej kawiarence, napijemy się gorącej czekolady i pogadamy na spokojnie.
Dobrze pamiętał, że uwielbiałaś gorącą czekoladę. Więc od razu się zgodziłaś.
-Pewnie ! Tylko wiesz … będzie trochę problem ze zjechaniem na dół..
Harry się zaśmiał.
-Spokojnie, jakoś damy radę.- odpowiedział i wyciągnął rękę w twoją stronę. Złapałaś ją, a  Harry lekko cię przysunął do siebie.
- Trzymaj mnie mocno za rękę i postaraj się utrzymać równowagę. – tłumaczył
-Dobrze –odpowiedziałaś- Jedźmy.
Harry wybuchnął śmiechem. Nie wiedziałaś o co mu chodzi.
- Co jest ? – zapytałaś
- Może najpierw obróciłabyś się przodem do stoku, bo .. bokiem to raczej nie najedziesz. –odpowiedział śmiejąc się. Ty też zaczęłaś się śmiać.
Odwróciłaś się w przód i mocno złapałaś jego rękę. Harry spojrzał ci w oczy i powiedział :
- Jedziemy.
Ruszyliście. Harry jechał bardzo powili, a ty starając się utrzymać równowagę chwiałaś się jak galareta. Kiedy na niego spojrzałaś śmiał się z ciebie po nosem.
- Nie śmiej się ! Przecież wiesz, że nie potrafię je.. –i nie dokończyłaś, bo upadłaś na śnieg, pociągając za sobą Harry’ego. Leżał na tobie i głośno się śmiał, a ty razem z nim.
-Przypominają mi się czasy kiedy uczyłem cię jeździć. –powiedział loczek.
- Nie najlepszy był z ciebie nauczyciel, jak widać –odpowiedziałaś ze śmiechem i zepchnęłaś z siebie Harry’ego.
- Nie kłam, byłem najlepszym nauczycielem pod słońcem !
- Dobra, dobra pomóż mi wstać.
Chłopak pomógł ci wstać, a ty złapałaś go tym razem za ramię. Po jakiejś godzinie zjechaliście na dół.. Zaliczyłaś jeszcze po drodze jakieś 3/4 upadki. Oddałaś snowboard i poszłaś z Harry’m do kawiarenki. Zdjęliście kurtki i zajęliście miejsce przy stoliku. Wszyscy na was patrzyli. Wiedziałaś, ze Harry śpiewa w zespole i wiedziałaś, ze lada chwila i mogą się pojawić fotoreporterzy. Ale miałaś to gdzieś. Loczek zamówił czekoladę, a kelnerka po chwili przyniosła dwa kubki.
- Mmmm uwielbiam. –powiedziałaś.
- Dobrze o tym wiem. – odpowiedział Harry i wziął łyk napoju.
Oderwał od siebie kubek, a ty zaczęłaś się śmiać.
- Nieźle się ostatnio zapuściłeś. –mówiłaś przez śmiech.
- Ale o co ci chodzi ?
- Mówię o twoich bujnych wąsach. –odpowiedziałaś cały czas się śmiejąc.
- Kurde. – powiedział próbując przetrzeć swoją twarz.
- Poczekaj. – oznajmiłaś i zaczęłaś wycierać jego usta chusteczką. Już chciałaś zabrać rękę, ale Harry ją przytrzymał.
- Cieszę się, z naszego spotkania.
- Ja też. – odpowiedziałaś uśmiechając się.
……………………………
_____________________________________________________________________________
czytasz=komentujesz
:)

7 komentarzy:

  1. jest fantastycznie :) już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału :) jeśli możesz to informuj mnie na twitterze: @spoko_spoko :) no i oczywiście zapraszam do siebie http://alles-lilablau.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. fajne :) Padłam przy tym "- Kurwa ! Znaczy ..bardzo przepraszam.- powiedziałaś.". Zawsze nie wyrabiam jak przeklinają w opowiadaniach :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne, czekam na rozdział 2 :))
    Zapraszam do siebie :3
    Pozdrawiam, ściskam i całuję Patrycja x

    OdpowiedzUsuń
  4. Szuper. ;)
    Bardzo ciekawe i wciagajace ;D

    Kasia ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Szuper. ;)
    Bardzo ciekawe i wciagajace ;D

    Kasia ;*

    OdpowiedzUsuń