środa, 20 lutego 2013

Rozdział 10.

Jechaliście już jakieś 10 minut. Patrzyłaś przez okno, ale nie wiedziałaś za bardzo gdzie jesteście. Byłaś ciekawa, gdzie będzie impreza, więc zapytałaś o to Harry’ego.
- Kochanie gdzie my tak w ogóle jedziemy ?
- Do Funky Buddha, właśnie tam najczęściej imprezujemy. –oznajmił Harry.
Odwróciłaś się i znów patrzyłaś przez szybę. W końcu samochód się zatrzymał. Styles wyszedł pierwszy, a ty za nim. Zobaczyłaś kilku reporterów, którzy zaczęli robić wam zdjęcia. Złapaliście się za ręce i poszliście w stronę drzwi wejściowych. Na zewnątrz było słychać już głośną muzykę. Weszliście do środka. Byłaś pod wrażeniem. Zdjęłaś płaszcz, a Harry oddał go jakiemuś ochroniarzowi, czy kelnerowi. Poszliście dalej. Tam zobaczyłaś ogromną salę, a w niej około 50 osób. Jedni tańczyli, inni siedzieli przy stolikach, a jeszcze inni podpierali ściany.
- Kto to ci wszyscy ? –zapytałaś
- Znajomi. –odpowiedział chłopak, a ty pokiwałaś głową.
Po chwili zauważyliście Liam’a, który wam machał. Harry pociągnął cię za rękę i udaliście się w jego stronę.
- Cześć fajnie, że jesteście. –oznajmił chłopak całując cię w policzek. – Poznajcie się. [T.I] Danielle, Dan [T.I].
Kiedy Liam to powiedział spojrzałaś na śliczną brunetkę z kręconymi włosami, której wcześniej nie zauważyłaś.
- [T.I] miło cię poznać. –oznajmiła dziewczyna z uśmiechem.
- Ciebie również.
W końcu pojawił się też Niall i Louis z jakąś dziewczyną.
- Hej [T.I] –powiedział wesoło blondyn obejmując cię. Przywitałaś się też z Louis’em, który przedstawił ci swoją dziewczynę, Eleanor. Nagle chłopcy oznajmili, że idą po drinki, a ty zostałaś z El i Dan sam na sam. Czułaś się trochę nieśmiało, ale w końcu dziewczyny zagadały.
- Hazz dużo nam o tobie opowiadał. –oznajmiła Danielle.
- O naprawdę ? Pewnie same złe rzeczy.- zaśmiałaś się.
- Nie, wręcz przeciwnie. –odpowiedziała z uśmiechem El.
Nagle odwróciłaś głowę. Zobaczyłaś Josh’a, który pił szampana z gwinta, a obok niego resztę bandu i jakiś ludzi.
- On tak zawsze. – powiedziała ze śmiechem Eleanor, kiedy zauważyła, że patrzysz w ich stronę.
Po chwili przyszli chłopcy. Harry pocałował cię w policzek i podał kolorowego drinka ze słomką. Wzięłaś łyk. Smakowało ci. Nigdy takiego nie piłaś. Całą grupką usiedliście do stolika i zaczęliście rozmawiać. Było bardzo miło. Aż w końcu Styles wyciągnął cię na parkiet. Po chwili dołączyła do was reszta. Świetnie się bawiliście. Dopiero po jakiejś godzinie zorientowałaś się, że nie ma Zayn’a. Zapytałaś co z nim. Dowiedziałaś się, że został w domu, gdyż jego dziewczyna, Perrie źle się czuła. Było ci trochę smutno, że nie przyszli, bo chciałaś ją poznać, ale stwierdziłaś, że może akurat będzie jeszcze okazja. Wypiłaś już 2 drinki. Poczułaś potrzebę skorzystania z toalety. Odeszłaś od stolika i zaczęłaś jej szukać. Zanim znalazłaś minęło jakieś 5 minut. Skorzystałaś i podeszłaś do lusterka na korytarzyku, aby trochę się poprawić. Otworzyłaś torebkę i wyciągnęłaś puderniczkę. W lustrze zobaczyłaś jakiegoś chłopaka, który z uwagą ci się przyglądał. Poprawiłaś makijaż. On dalej tam stał. Szczerze to trochę się go przestraszyłaś… tak dziwnie na ciebie patrzył. Przejechałaś jeszcze usta pomadką i odwróciłaś się od lustra chowając do torebki kosmetyki. Kącikiem oka zauważyłaś, że ten facet idzie w twoją stronę. Podniosłaś głowę i właśnie w tej chwili zjawił się Harry.
- Wszystko w porządku skarbie ? –zapytał.
Kiedy ten chłopak zobaczył Styles’a od razu stanął jak słup i zaczął udawać, że szuka czegoś w kieszeni.
- Tak, wszystko okej. –odpowiedziałaś obejmując go jedną ręką w pasie.
- O cześć Eric. – zawołał Harry zwracając się do chłopaka, który wcześniej ci się tak przyglądał.
- Yyy .. cześć ! …cześć! –odpowiedział zmieszany machając do niego rękę.
Zachciało ci się śmiać, ale powstrzymałaś się. Mina tego Eric’a kiedy zobaczył was razem była bezcenna. Opuściliście korytarz i wróciliście do stolika. Louis był już dość wstawiony. Było widać po jego oczach, Niall tak samo. Harry pił już 4 drinka. Dochodziła 1 w nocy. Wszyscy nadal świetnie się bawiliście. Blondyn wyciągnął cię za rękę na środek sali i przetańczyłaś z nim 3 piosenki. Od tego tańca zakręciło ci się trochę w głowie, bo Niall prawie cały czas robił ci obroty. W końcu znów wróciliście do reszty. Usiadłaś obok Harry’ego, a on położył swoją zimną rękę na twoim udzie.
- Mówiłem ci już, że pięknie wyglądasz ? –zapytał.
- Tak Harry, mówiłeś.
- To dobrze. Powiem ci jeszcze raz. Pięknie dzisiaj wyglądasz kotku.
Zaczęłaś się śmiać, El i Dan też. Stwierdziłaś, że na Styles’a zaczął już działać alkohol.
- Pięknie. –powtórzył jeszcze raz, ale tym razem szeptem do twojego ucha. Spojrzałaś w jego świecące oczy i uśmiechnęłaś się. Oznajmiłaś mu, że chciałabyś wyjść na zewnątrz trochę się przewietrzyć, bo w środku było dość gorącą. Chłopak wstał i zaprowadził cię na tylnie wyjście. Tam stało też kilka osób. Na zewnątrz było znów bardzo zimno, więc Harry dał ci swoją marynarkę. Oparłaś się o mur budynku i patrzyłaś przed siebie. Styles oparł jedna rękę obok twojej głowy i przybliżył się do ciebie chcąc cię pocałować.
- Ludzie się gapią. –oznajmiłaś szeptem chłopakowi.
- I co z tego. –odpowiedział i zaczął zachłannie cię całować.
Nagle usłyszałaś jakieś głosy.
- Oj, oj przepraszamy państwa najmocniej. –powiedział ktoś, a ty oderwałaś się od Harry’ego. Odwróciłaś głowę i zobaczyłaś Louis’a.
- O skończyliście już. Idziecie na karaoke ? –zapytał już nieźle pijany chłopak,a ty zaczęłaś się śmiać.
Spojrzałaś na Styles’a, który pokiwał głową, że tak. Wróciliście więc do środka. Przy mikrofonie stał już Liam i śpiewał ‘viva la vida’ Coldplay. Lubiłaś tą piosenkę. Wszyscy klaskali, a niektórzy tańczyli. Później śpiewał ktoś inny, a w końcu do mikrofonu dorwał się Harry. Zaczęła lecieć jakaś znana przez ciebie piosenka, a Styles przyłożył mikrofon do swoich ust. Dopiero kiedy zaczął śpiewać zorientowałaś się, że jest to ‘Kiss Me’ Ed’a Sheeran’a. Uśmiechałaś się i lekko bujałaś w rytm piosenki. Harry cały czas na ciebie patrzył, nie odrywał wzroku. Jego chrypa w głosie… coś cudownego . Nagle wskazał na ciebie palcem i wszyscy odwrócili się w twoją stronę. Ty jednak nie zwróciłaś na to uwagi i cały czas patrzyłaś głęboko w oczy chłopaka. Czułaś jakby wszystko dookoła zniknęło. Byliście tylko ty i Harry stojąc naprzeciwko siebie. Jego głos sprawiał, ze miałaś ciarki na całym ciele, a w oczach łzy. Harry był najlepszym co spotkało cię w życiu. Nie zawsze we wszystkim się ze sobą zgadzaliście, ale to jeszcze bardziej was do siebie przyciągało. Dziękowałaś Bogu za to, że masz przy sobie kogoś takiego jak on. Teraz nie wyobrażałaś sobie życia bez niego. Był dla ciebie najważniejszy..
Kiedy skończył śpiewać odłożył mikrofon i podszedł do ciebie, a ty rzuciłaś się mu na szyję. Wszyscy zaczęli wam klaskać i gwizdać. Trwaliście przez jakiś czas w ucisku aż w końcu wróciliście z powrotem do stolika. Było już po 2, ale nikt nie miał zamiaru się zbierać. Ty w sumie też nie, świetnie się bawiłaś. Gadaliście i tańczyliście. Poznałaś też kilku znajomych chłopców. Koło 4 nad ranem wszyscy zaczęli się rozchodzić. Harry był już pijany. Plątał mu się język i gadał jakieś śmieszne rzeczy. Reszta chłopców z resztą tak samo. Ty choć wypiłaś 3 drinki prawie nic nie czułaś.
Ubrałaś płaszczyk, wzięłaś torebkę i wyszliście z klubu. Mocno trzymałaś Harry’ego pod rękę aby przypadkiem się nie potknął. Z wami szła także cała reszta. Rozmawialiście i śmialiście się. W końcu doszliście do taksówek i wsiedliście. Jechaliście około 10 min. Styles w tym czasie zdążył się zdrzemnąć. Samochód podwiózł was pod same drzwi domu chłopaka. Pożegnałaś się z Louis’em i El, którzy jechali z wami. Wysiedliście z auta i podeszliście do drzwi. Powiedziałaś Harry’emu żeby poszukał kluczy.
- Klucze ! Gdzie jesteście ? Ejj ! No chodźcie tu ! –darł się na cały głos.
- Cicho, obudzisz całe osiedle. –odpowiedziałaś szeptem przez śmiech.
W końcu wygrzebał kluczyki i weszliście do środka. Chłopak ściągnął niedbale buty i poszedł do kuchni. Otworzył lodówkę i włożył do niej głowę. Ty zdjęłaś swoje rzeczy i spojrzałaś na chłopaka.
- Co ty robisz Harry ? –zapytałaś
- Szukam alkoholu.
Westchnęłaś .
- Nie ma. –odpowiedziałaś i pociągnęłaś go za rękę prowadząc do sypialni.
- O kochanie, nie pędź tak. Wiem, że bardzo mnie pragniesz, ale nie od razu Rzym zbudowali.
Zaczęłaś się śmiać. Wychodząc po schodach pogasiłaś światła, aby później się nie wracać.
- Czyli dzisiaj przy zgaszonym świetle na schodach ? Mi tam pasuje wszędzie. –gadał dalej, a  ty cały czas się śmiałaś.
Weszliście do sypialni i popchnęłaś Harry’ego na łóżko.
- Skarbie nie tak agresywnie. – powiedział i zaczął rozpinać koszulę.
- Dobranoc. –oznajmiłaś, a chłopak popatrzył na ciebie dziwnym wzrokiem. – No a co myślałeś. Kochanie już dawno po dobranocce, pora spać. –powiedziałaś i sięgnęłaś do torby po piżamkę i potrzebne rzeczy.
- Ale ja jestem niegrzecznym chłopczykiem i nie zasnę bez bajeczki. –odpowiedział i poruszał brwiami.
- A ja jestem złą dziewczynką, która ci nie poczyta.
Odwróciłaś się w jego stronę. Na głowie miał twoje majtki. Musiały przez przypadek wypaść ci z torby. Znowu zaczęłaś się śmiać. Harry podniósł lusterko z komody obok łóżka i przeglądnął się. Stwierdził, że bardzo mu do twarzy w czerwonym i powiedział, że pójdzie tak na miasto. Ściągnęłaś je z jego głowy, dałaś mu buziaka i kazałaś się już położyć, po czym wyszłaś do łazienki się wykąpać. Kiedy wróciłaś chłopak już spał. Położyłaś się obok niego i spojrzałaś na zegarek. Była 6. Nie ma to jak kłaść się spać rano, ale dla takiej imprezy było warto.
________________________________________________________________________________
czytasz=komentujesz
 proszę komentujcie, to motywuje mnie do pisania :)
+ dziękuję, że jest was tutaj tak dużo, nawet nie wiecie jak mnie to cieszy i te wszystkie miłe słowa, dziękuję ♥♥

16 komentarzy:

  1. Awwwww świetny jest xD a najebany Hazza najlepszy. <3 czekam na następny.xx

    OdpowiedzUsuń
  2. haha :D pijany Harry wymiata ^^ świetny :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny :D hhaha śmiesznie było jak Harry włożył głowę do lodówki ^^ ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Party hard widze :)
    Świetnyy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Hhahahahahahahahha ! "Skarbie nie tak agresywnie" Hahahhahaha Leże ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Hahah Włożył głowę do lodówki lezę i nie wstaję. Zajebiste czekam na dalszą częśc

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytam pierwszy raz ale bardzo mi się podoba :) Oby tak dalej (: Jakbyś mogła zajrzeć też do mnie: http://theydontknowaboutmewithyou.blogspot.com/ będę wdzięczna. No i #PolandNeedsTHMTour ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Daalej :d Czekam na wiecej wrazen :D

    OdpowiedzUsuń
  9. świetne czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Haha i jeszcze to wyobrażenie jak Styles pierdoli do cb takie głupoty. Chciałabym *.*

    OdpowiedzUsuń
  11. Chciałabym <3 *-*

    OdpowiedzUsuń
  12. Hahaha oj ten Harry :) czekam na następną część :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ;) party hard haha super ;d i te teksty Harrego pod koniec ekstra, nie mogę doczekać się kolejnej części ;)-@natalia17k

    OdpowiedzUsuń
  14. hahahaha xD masakra ;P czekam na nowy :D

    OdpowiedzUsuń
  15. "O kochanie, nie pędź tak. Wiem, że bardzo mnie pragniesz, ale nie od razu Rzym zbudowali."- szczam po prostu szczam :D

    OdpowiedzUsuń