czwartek, 7 lutego 2013

Rozdział 5.


Mijały kolejne dni. Z Harry’m było coraz lepiej. Codziennie do niego przychodziłaś i siedziałaś z nim od rana do póki lekarze nie przegonili cię do domu. Liam, Lou, Niall i Zayn musieli już wrócić do Londynu. Cieszyłaś się, że ich poznałaś, byli naprawdę cudowni. Cały czas się tobą opiekowali. Byli dla ciebie jak starsi bracia ..
*Kolejny dzień. Wstałaś o 7. Ubrałaś się, uczesałaś, zrobiłaś lekki makijaż i wyszłaś z pokoju. Zjechałaś windą do restauracji i zamówiłaś coś na szybko. Wyszłaś z hotelu i skierowałaś się na parking. Na czas kiedy Hazz był w szpitalu, powierzył ci swój samochód, bo nie byłabyś  w stanie codziennie chodzić i wracać do hotelu pieszo. Wsiadłaś w auto i po 10 min. byłaś już przed szpitalem. Weszłaś do środka i od razu skierowałaś się do sali Styles’a. Po drodze natknęłaś się na lekarza.
- Dzień dobry ! Panie doktorze, widomo już kiedy Harry dostanie wypis ?
- Jeżeli wszystko będzie w porządku to myślę, że już za kilka dni. –odpowiedział doktor i uśmiechnął się.
Odwzajemniłaś uśmiech i udałaś się już prosto do sali chłopaka. Weszłaś do środka. Kiedy Harry cię zobaczył od razu się uśmiechnął.
- Cześć ranny ptaszku.- powiedział
- No cześć. Myślałam, że będziesz jeszcze spał.
- Czekałem na ciebie.
- I oto jestem.- odpowiedziałaś siadając na krześle obok łóżka chłopaka. –Rozmawiałam z lekarzem, jeżeli wszystko będzie dobrze wypiszą cię za kilka dni… Harry słuchasz mnie w ogóle ? –zapytałaś spoglądając na chłopaka, który wyglądał na kompletnie nie zainteresowanego tym co mówisz.
- Chciałbym cię pocałować. –odpowiedział.
Zarumieniłaś i spuściłaś lekko głowę.
- Kiedy tylko zdejmą mi opatrunek, obiecuję ci, że pierwszą rzeczą jaką zrobię to cię pocałuję.
- Dobrze. –powiedziałaś łapiąc chłopaka za rękę.
Po chwili posmutniałaś.
- Co się stało ? –zapytał zaniepokojony Harry.
- Harry..
- Tak ?
- Boję się …
Chłopak mocno złapał twoją rękę.
- Przy mnie nie musisz się niczego bać. –oznajmił
- Nie o to chodzi … Po prostu boję się, że kiedy wrócimy do Londynu.. ty wrócisz do swoich spraw, ja do swoich .. i nasze drogi się rozejdą .. znowu cię stracę..
- Nie pozwolę na to. –odpowiedział i spojrzał ci głęboko w oczy.
Przerwał wam lekarz.
- Witam panie Styles. I jak się pan czuje ? –zapytał
- Z dnia na dzień coraz lepiej.
- Mam pana ostatnie wyniki badań. Wszystko jest w porządku. W związku z tym jutro może pan zgłosić się po wypis.
- Oczywiście. –odpowiedział Harry, a lekarz wyszedł.
Cieszyłaś się. W końcu ten koszmar się skończy. Harry też się cieszył. Na pewno miał dosyć szpitala. Do samego wieczora siedziałaś przy chłopaku. Rozmawialiście o wszystkim i o niczym. Harry żartował i cię rozśmieszał. Raz śmiałaś się tak głośno, że pielęgniarka musiała przyjść cię uciszyć. W końcu musiałaś wrócić do hotelu. Nie mogłaś się doczekaj kolejnego dnia, kiedy Harry wyjdzie ze szpitala. Wsiadłaś do samochodu i po chwili byłaś w hotelu. Wzięłaś kąpiel i położyłaś się do łóżka. Chciałaś szybko zasnąć, żeby ta noc minęła ci szybko i, abyś znów mogła zobaczyć się z Harry’m. Jak na złość co chwilę się budziłaś .
***
W końcu nadszedł ranek. Chociaż była już 10, byłaś strasznie niewyspana. Przetarłaś oczy i starałaś się jakoś rozbudzić. Opornie wstałaś z łóżka i poszłaś poszukać czegoś do ubrania. Ubrałaś się, uczesałaś, pomalowałaś i byłaś gotowa. Wzięłaś torbę, kluczki i wyszłaś. Po ok. 15 minutach byłaś w szpitalu. Weszłaś do sali. Harry był już gotowy.
- Cześć ! –powiedziałaś wesoło.
- Cześć. –odpowiedział chłopak i uśmiechnął się.
-Widzę, że jesteś już gotowy i możemy iść po wypis.
Harry nic nie odpowiedział tylko gwałtownie wstał i do ciebie podszedł. Objął cię w talii i zbliżył swoją twarz do twojej. Serce waliło ci jak szalone. Spojrzał głęboko w twoje oczy. Rozpływałaś się. W końcu delikatnie cię pocałował.
- Tak jak obiecałem. – powiedział.
Uśmiechnęłaś się lekko i jeszcze raz go pocałowałaś.
- Teraz możemy już chyba iść ? –zapytałaś
- Chodźmy. –odpowiedział Styles biorąc walizkę.
Wyszliście z sali i poszliście do recepcji odebrać wypis. Kiedy dostaliście to czego chcieliście wyszliście ze szpitala.
- Jak tam mój samochód ? –zapytał Harry
- Dobrze.. a co ?
- Nie nic, nic.
Spojrzałaś na chłopka.
- To znaczy … rozwaliłam zderzak i odpadło prawe lusterko.
Harry spojrzał na ciebie nerwowo.
- Hahaha żartowałam głupku.- odpowiedziałaś i zaczęłaś się śmiać.
- Bardzo zabawne. –odpowiedział i pokręcił głową.
 Doszliście do samochodu. Harry wrzucił walizkę do bagażnika i wsiedliście do auta. Po kilkunastu min. byliście na miejscu. Styles odniósł swoje rzeczy do pokoju i zeszliście do restauracji. Zamówiliście jedzenie i zaczęliście jeść.
- To kiedy wracamy ? –zapytałaś.
- Może zostaniemy do jutra, żeby jeszcze odpocząć przed podróżą.
- Jasne. Nie ma problemu. –odpowiedziałaś.
Kiedy zjedliście poszliście do pokoju Harry’ego.
- Pewnie chcesz się teraz położyć spać ? –zapytałaś.
- Spać ? dość się naspałem w szpitalu.
- To co zamierzasz ?
- Hmm… może pójdziemy do kina ? Dawno nie byłem w kinie.
Zaśmiałaś się.
- Nie chcesz ? –zapytał.
- Nie, oczywiście, że chcę.
Harry włączył komputer. Usiedliście na kanapie i szukaliście jakiegoś filmu. W końcu Harry znalazł coś co mu się spodobało. Wybrał jakiś horror. Nie przepadałaś za nimi, ale się zgodziłaś. Harry zamówił  taksówkę. Wzięliście potrzebne rzeczy i zeszliście na dół, gdzie stał już samochód. Po kilkunastu min. byliście w kinie. Film trwał ok. 2 godziny. Bardzo się bałaś i przez cały czas mocno ściskałaś rękę Styles’a. Kiedy się skończył odetchnęłaś z ulgą. Po filmie wstąpiliście jeszcze do restauracji coś zjeść, a później prosto do hotelu. Rozmawialiście jeszcze przez jakiś czas, a później poszłaś się położyć.
 Zasnęłaś, jednak po jakimś czasie obudziłaś się z krzykiem. Śniły ci się najokropniejsze sceny z filmu. Doszłaś do wniosku, że horror to nie był dobry pomysł. Leżałaś zakryta kołdrą po samą głowę. Może to było trochę dziwne, ale bałaś się odkryć, bo wydawało ci się, że ktoś jest w twoim pokoju. Chciałaś zapalić światło, ale mogłaś znaleźć włącznika do lampki nocnej. Machałaś ręką po półce, aż w końcu zwaliłaś szklankę, która upadła na podłogę z ogromnym hukiem. Sprawiło to, że jeszcze bardziej się przestraszyłaś i znów schowałaś się cała pod kołdrę. Złapałaś za telefon i wykręciłaś numer Harry’ego.
- Halo ? –odebrał zaspany chłopak.
- Harry proszę przyjdź tutaj, bardzo się boję. –powiedziałaś cichutko i się rozłączyłaś.
Po chwili usłyszałaś otwieranie drzwi.
-Harry to ty ? –zapytałaś niepewnie.
Poczułaś, że ktoś kładzie się obok ciebie.
- Tak, nie bój się już, jestem przy tobie.
- Przepraszam, że cię obudziłam, ale myślałam, że tutaj umrę ze strachu. –oznajmiłaś
- Nic się nie stało. –odpowiedział całując cię w czoło i obejmując.
Wtuliłaś się w jego ciepłe ciało. Teraz czułaś się już bezpiecznie.
 Po chwili oboje już smacznie spaliście.
_____________________________________________________________________________
czytasz=komentujesz :)

Widzę, że zastanawiacie się nad tym, że tak codziennie dodaję rozdział, a więc oświecę was. Mam napisane około 6 rozdziałów dlatego wstawiam je na bieżąco. Kolejne rozdziały też będę się starała wstawiać regularnie, ale byc może że nie będą się pojawiały one codziennie, ale np. co 2 dni, bo mam niestety szkołę ;/

5 komentarzy:

  1. ojoajojaja! świetne! *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. im dalej czytam coraz bardziej mi się to podoba super<3-@Natalia17K

    OdpowiedzUsuń
  3. to jest cudowne ! I LOVE IT ! ♥ /@nessive_

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowity rozdzial a koniec taki slodki

    OdpowiedzUsuń