Mijały kolejne dni. Z Harry’m było coraz lepiej. Codziennie
do niego przychodziłaś i siedziałaś z nim od rana do póki lekarze nie
przegonili cię do domu. Liam, Lou, Niall i Zayn musieli już wrócić do Londynu.
Cieszyłaś się, że ich poznałaś, byli naprawdę cudowni. Cały czas się tobą
opiekowali. Byli dla ciebie jak starsi bracia ..
*Kolejny dzień. Wstałaś o 7. Ubrałaś się, uczesałaś,
zrobiłaś lekki makijaż i wyszłaś z pokoju. Zjechałaś windą do restauracji i
zamówiłaś coś na szybko. Wyszłaś z hotelu i skierowałaś się na parking. Na czas
kiedy Hazz był w szpitalu, powierzył ci swój samochód, bo nie byłabyś w stanie codziennie chodzić i wracać do
hotelu pieszo. Wsiadłaś w auto i po 10 min. byłaś już przed szpitalem. Weszłaś
do środka i od razu skierowałaś się do sali Styles’a. Po drodze natknęłaś się
na lekarza.
- Dzień dobry ! Panie doktorze, widomo już kiedy Harry
dostanie wypis ?
- Jeżeli wszystko będzie w porządku to myślę, że już za
kilka dni. –odpowiedział doktor i uśmiechnął się.
Odwzajemniłaś uśmiech i udałaś się już prosto do sali
chłopaka. Weszłaś do środka. Kiedy Harry cię zobaczył od razu się uśmiechnął.
- Cześć ranny ptaszku.- powiedział
- No cześć. Myślałam, że będziesz jeszcze spał.
- Czekałem na ciebie.
- I oto jestem.- odpowiedziałaś siadając na krześle obok
łóżka chłopaka. –Rozmawiałam z lekarzem, jeżeli wszystko będzie dobrze wypiszą
cię za kilka dni… Harry słuchasz mnie w ogóle ? –zapytałaś spoglądając na
chłopaka, który wyglądał na kompletnie nie zainteresowanego tym co mówisz.
- Chciałbym cię pocałować. –odpowiedział.
Zarumieniłaś i spuściłaś lekko głowę.
- Kiedy tylko zdejmą mi opatrunek, obiecuję ci, że pierwszą
rzeczą jaką zrobię to cię pocałuję.
- Dobrze. –powiedziałaś łapiąc chłopaka za rękę.
Po chwili posmutniałaś.
- Co się stało ? –zapytał zaniepokojony Harry.
- Harry..
- Tak ?
- Boję się …
Chłopak mocno złapał twoją rękę.
- Przy mnie nie musisz się niczego
bać. –oznajmił
- Nie o to chodzi … Po prostu boję
się, że kiedy wrócimy do Londynu.. ty wrócisz do swoich spraw, ja do swoich ..
i nasze drogi się rozejdą .. znowu cię stracę..
- Nie pozwolę na to. –odpowiedział
i spojrzał ci głęboko w oczy.
Przerwał wam lekarz.
- Witam panie Styles. I jak się
pan czuje ? –zapytał
- Z dnia na dzień coraz lepiej.
- Mam pana ostatnie wyniki badań.
Wszystko jest w porządku. W związku z tym jutro może pan zgłosić się po wypis.
- Oczywiście. –odpowiedział Harry,
a lekarz wyszedł.
Cieszyłaś się. W końcu ten koszmar
się skończy. Harry też się cieszył. Na pewno miał dosyć szpitala. Do samego
wieczora siedziałaś przy chłopaku. Rozmawialiście o wszystkim i o niczym. Harry
żartował i cię rozśmieszał. Raz śmiałaś się tak głośno, że pielęgniarka musiała
przyjść cię uciszyć. W końcu musiałaś wrócić do hotelu. Nie mogłaś się doczekaj
kolejnego dnia, kiedy Harry wyjdzie ze szpitala. Wsiadłaś do samochodu i po
chwili byłaś w hotelu. Wzięłaś kąpiel i położyłaś się do łóżka. Chciałaś szybko
zasnąć, żeby ta noc minęła ci szybko i, abyś znów mogła zobaczyć się z Harry’m.
Jak na złość co chwilę się budziłaś .
***
W końcu nadszedł ranek. Chociaż
była już 10, byłaś strasznie niewyspana. Przetarłaś oczy i starałaś się jakoś
rozbudzić. Opornie wstałaś z łóżka i poszłaś poszukać czegoś do ubrania. Ubrałaś
się, uczesałaś, pomalowałaś i byłaś gotowa. Wzięłaś torbę, kluczki i wyszłaś.
Po ok. 15 minutach byłaś w szpitalu. Weszłaś do sali. Harry był już gotowy.
- Cześć ! –powiedziałaś wesoło.
- Cześć. –odpowiedział chłopak i
uśmiechnął się.
-Widzę, że jesteś już gotowy i
możemy iść po wypis.
Harry nic nie odpowiedział tylko gwałtownie
wstał i do ciebie podszedł. Objął cię w talii i zbliżył swoją twarz do twojej.
Serce waliło ci jak szalone. Spojrzał głęboko w twoje oczy. Rozpływałaś się. W
końcu delikatnie cię pocałował.
- Tak jak obiecałem. – powiedział.
Uśmiechnęłaś się lekko i jeszcze
raz go pocałowałaś.
- Teraz możemy już chyba iść ?
–zapytałaś
- Chodźmy. –odpowiedział Styles
biorąc walizkę.
Wyszliście z sali i poszliście do
recepcji odebrać wypis. Kiedy dostaliście to czego chcieliście wyszliście ze
szpitala.
- Jak tam mój samochód ? –zapytał
Harry
- Dobrze.. a co ?
- Nie nic, nic.
Spojrzałaś na chłopka.
- To znaczy … rozwaliłam zderzak i
odpadło prawe lusterko.
Harry spojrzał na ciebie nerwowo.
- Hahaha żartowałam głupku.-
odpowiedziałaś i zaczęłaś się śmiać.
- Bardzo zabawne. –odpowiedział i
pokręcił głową.
Doszliście do samochodu. Harry wrzucił walizkę
do bagażnika i wsiedliście do auta. Po kilkunastu min. byliście na miejscu.
Styles odniósł swoje rzeczy do pokoju i zeszliście do restauracji. Zamówiliście
jedzenie i zaczęliście jeść.
- To kiedy wracamy ? –zapytałaś.
- Może zostaniemy do jutra, żeby
jeszcze odpocząć przed podróżą.
- Jasne. Nie ma problemu.
–odpowiedziałaś.
Kiedy zjedliście poszliście do
pokoju Harry’ego.
- Pewnie chcesz się teraz położyć
spać ? –zapytałaś.
- Spać ? dość się naspałem w
szpitalu.
- To co zamierzasz ?
- Hmm… może pójdziemy do kina ?
Dawno nie byłem w kinie.
Zaśmiałaś się.
- Nie chcesz ? –zapytał.
- Nie, oczywiście, że chcę.
Harry włączył komputer.
Usiedliście na kanapie i szukaliście jakiegoś filmu. W końcu Harry znalazł coś
co mu się spodobało. Wybrał jakiś horror. Nie przepadałaś za nimi, ale się
zgodziłaś. Harry zamówił taksówkę.
Wzięliście potrzebne rzeczy i zeszliście na dół, gdzie stał już samochód. Po
kilkunastu min. byliście w kinie. Film trwał ok. 2 godziny. Bardzo się bałaś i
przez cały czas mocno ściskałaś rękę Styles’a. Kiedy się skończył odetchnęłaś z
ulgą. Po filmie wstąpiliście jeszcze do restauracji coś zjeść, a później prosto
do hotelu. Rozmawialiście jeszcze przez jakiś czas, a później poszłaś się
położyć.
Zasnęłaś, jednak po jakimś czasie obudziłaś
się z krzykiem. Śniły ci się najokropniejsze sceny z filmu. Doszłaś do wniosku,
że horror to nie był dobry pomysł. Leżałaś zakryta kołdrą po samą głowę. Może
to było trochę dziwne, ale bałaś się odkryć, bo wydawało ci się, że ktoś jest w
twoim pokoju. Chciałaś zapalić światło, ale mogłaś znaleźć włącznika do lampki
nocnej. Machałaś ręką po półce, aż w końcu zwaliłaś szklankę, która upadła na
podłogę z ogromnym hukiem. Sprawiło to, że jeszcze bardziej się przestraszyłaś
i znów schowałaś się cała pod kołdrę. Złapałaś za telefon i wykręciłaś numer
Harry’ego.
- Halo ? –odebrał zaspany chłopak.
- Harry proszę przyjdź tutaj,
bardzo się boję. –powiedziałaś cichutko i się rozłączyłaś.
Po chwili usłyszałaś otwieranie
drzwi.
-Harry to ty ? –zapytałaś
niepewnie.
Poczułaś, że ktoś kładzie się obok
ciebie.
- Tak, nie bój się już, jestem
przy tobie.
- Przepraszam, że cię obudziłam,
ale myślałam, że tutaj umrę ze strachu. –oznajmiłaś
- Nic się nie stało. –odpowiedział
całując cię w czoło i obejmując.
Wtuliłaś się w jego ciepłe ciało.
Teraz czułaś się już bezpiecznie.
Po chwili oboje już smacznie spaliście.
_____________________________________________________________________________
czytasz=komentujesz :)
Widzę, że zastanawiacie się nad tym, że tak codziennie dodaję rozdział, a więc oświecę was. Mam napisane około 6 rozdziałów dlatego wstawiam je na bieżąco. Kolejne rozdziały też będę się starała wstawiać regularnie, ale byc może że nie będą się pojawiały one codziennie, ale np. co 2 dni, bo mam niestety szkołę ;/
ojoajojaja! świetne! *.*
OdpowiedzUsuńim dalej czytam coraz bardziej mi się to podoba super<3-@Natalia17K
OdpowiedzUsuńto jest cudowne ! I LOVE IT ! ♥ /@nessive_
OdpowiedzUsuńcały czas świetne :)
OdpowiedzUsuńNiesamowity rozdzial a koniec taki slodki
OdpowiedzUsuń