Następnego dnia obudziłaś się koło
9. Spojrzałaś na chłopaka. Spał. Nie chciałaś go budzić, dlatego spokojnie
leżałaś. Jednak po jakimś czasie zaczęło ci się nudzić. Obróciłaś się
delikatnie w jego stronę i zaczęłaś się bawić jego włosami. Widocznie to poczuł,
bo się przebudził i spojrzał na ciebie.
- Cześć skarbie. –powiedział.
- Cześć. –odpowiedziałaś wyjmując
rękę z jego włosów.
Wstałaś i podeszłaś do okna, aby
odsunąć zasłony. Po chwili poczułaś, że Harry złapał cię za rękę. Obróciłaś się
w jego stronę, a on pociągnął cię mocno, że upadłaś na łóżko prosto na niego.
- Harry trzeba wstawać.
–oznajmiłaś.
-Wiem. –odpowiedział i namiętnie
cię pocałował.
Zwlekłaś się z niego i podeszłaś
do walizki. Wyciągnęłaś ubrania i poszłaś do łazienki. Uczesałaś się i umalowałaś.
W tym czasie chłopak oznajmił ci, że idzie po swoje rzeczy. Kiedy wyszłaś z
łazienki był już gotowy. Zabraliście swoje walizki i udaliście się do lobby.
Oddaliście karty i zapłaciliście. Harry oczywiście się uparł, że zapłaci za
ciebie. Byłaś na niego przez to trochę zła.. ale jak on się uprze to nie ma
zmiłuj. Zapakowaliście bagaże do samochodu i wsiedliście do środka. Po chwili
ruszyliście w drogę powrotną do Londynu. Nawet nie wiesz kiedy zasnęłaś.
Przespałaś całą drogę. Obudził cię dopiero Harry.
- [T.I] jesteśmy już na miejscu.
- Jesteśmy ? Nie wydaje mi się,
żeby to było moje mieszkanie.. –odpowiedziałaś jeszcze wpół śpiąca.
- Bo jesteśmy przed studiem.
Muszę powiedzieć chłopakom, że wróciłem.
Idziesz ze mną ?
- Nie, zaczekam. –odpowiedziałaś i
uśmiechnęłaś się.
Zamknęłaś sobie na chwilę oczy, bo
nadal byłaś zaspana. Nagle usłyszałaś pukanie do okna. Zerwałaś się i
spojrzałaś kto to. Zobaczyłaś blondyna, który ci machał. Otworzyłaś drzwi i
wyszłaś z samochodu.
- Niall, fajnie cię widzieć !
- Mi ciebie również. –odpowiedział
chłopak przytulając cię. – Dlaczego nie weszłaś do środka się z nami przywitać
?
- Nie chciałam wam przeszkadzać w
rozmowie..
- Daj spokój, chodź !
–odpowiedział blondyn.
Niepewnie ruszyłaś za nim.
Weszliście do budynku, gdzie ujrzałaś resztę chłopaków i Harry’ego.
- Cześć. –powiedziałaś nieśmiało.
- No cześć [T.I] ! –odpowiedzieli
chłopcy i dali ci po buziaku w policzek.
Zrobiło ci się strasznie miło, bo
nie spodziewałaś się takiego przywitania. Podeszłaś do Harry’ego i oznajmiłaś
mu, że chciałabyś już jechać do domu, bo jutro masz wykłady i musisz się trochę
przygotować. Chłopcy byli trochę zawiedzeni, że już jedziesz, ale musiałaś.
Pożegnaliście się z resztą i wyszliście. Powiedziałaś Harry’emu gdzie mieszkasz
i po chwili byliście już pod twoim mieszkaniem. Styles pomógł ci tez wnieść
walizkę na twoje piętro.
- Szkoda, że nie możesz iść ze mną
do chłopaków. –oznajmił Harry.
- Uwierz, bardzo bym chciała, ale
nie mogę.
- O której jutro kończysz zajęcia
? –zapytał.
- O 14. A co ?
- Przyjadę po ciebie.
- Naprawdę nie musisz.
–powiedziałaś.
- Przyjadę. – odpowiedział i objął
cię w talii. – Nie wiem co by było, gdybym cię znów nie spotkał. –wspomniał.
- Nie leżałbyś w sz.. – zaczęłaś
mówić, ale nie dokończyłaś bo Harry przerwał ci pocałunkiem.
Oderwałaś się od niego i
wciągnęłaś torbę do mieszkania.
- Idź już. –odpowiedziałaś
uśmiechając się. – No idź. –powtórzyłaś i dałaś mu buziaka na pożegnanie.
Chłopak odsunął się od drzwi, a ty
je zamknęłaś. Nie wiedziałaś za bardzo za co się zabrać… czy rozpakować rzeczy,
czy przygotować materiały na jutro.. Postanowiłaś najpierw coś zjeść, ale twoja
lodówka jak zwykle była prawie pusta. Znalazłaś tylko mleko i trochę płatków.
Nie chciało ci się iść do sklepu, dlatego zjadłaś to co było. Później
niechętnie się rozpakowałaś i przygotowałaś rzeczy na uczelnię. Położyłaś się
koło 23. Byłaś wykończona, choć nic takiego męczącego nie robiłaś. Od razu
zasnęłaś tym razem przespałaś całą noc.
***
*Drrrr. Zadzwonił budzik.
Sprawdziłaś godzinę. Była 7. Nie byłaś przyzwyczajona do tak wczesnego
wstawania, bo przez ostatnie tyg. wstawałaś koło 9, 10. Ale nie miałaś wyjścia.
Wstałaś. Założyłaś czarne spodnie i fioletowy sweterek. Włosy spięłaś w kucyk i
zrobiłaś makijaż. Ubrałaś kurtkę z kożuszkiem, buty i zabrałaś torebkę. Ledwo
zdążyłaś na autobus. Po kilkunastu minutach byłaś w szkole. Od razu zobaczyłaś
Emily.. To spotkanie było nieuniknione. Ona też cię zauważyła.
- [T.I] !
Odwróciłaś się niechętnie w jej
stronę.
- [T.I] przepraszam cię za
wszystko. Nie chciałam żeby tak to wyszło. – oznajmiła Emily.
Nic się nie odezwałaś.
- Strasznie mi głupio.. proszę cię
powiedz coś.
- A niby co mam ci powiedzieć ?
–zapytałaś.- Przecież dobrze wiedziałaś, ze nic do niego nie czuję, że nie chcę
z nim być.. dlaczego mi to zrobiłaś ?
- Ale od kilku lat nikogo nie
miałaś. Chciałam żebyś była szczęśliwa, żebyś w końcu sobie kogoś znalazła.
- Ty nic nie rozumiesz ..
–odpowiedziałaś i zaczęłaś iść.
- Zrozum w końcu, że ten Harry nie
wróci. Nigdy z nim nie będziesz !
Zrobiło cię się przykro, bo twoja
dotąd najlepsza przyjaciółka, z którą rozmawiałaś o wszystkim przestała w
ciebie wierzyć. Myślała, że jak zeswata cię z Kyle’m to ty zapomnisz o Harry’m
?! Nigdy byś o nim nie zapomniała. Był dla ciebie zbyt ważny. Ale ona widocznie
tego po prostu nie rozumiała.
Weszłaś do klasy i usiadłaś gdzieś
na końcu. Chciałaś już być po wykładach, chciałaś zobaczyć się z Harry’m. Jak
na złość czas okropnie ci się ciągnął. Ale w końcu wybiła 14. Wyszłaś ze szkoły
i zaczęłaś rozglądać się za Harry’m. Dostrzegłaś go. Opierał się o murek
otaczający uczelnię. Ucieszyłaś się na jego widok. Zeszłaś po schodach i udałaś
się w jego stronę.
- Dobrze, że jesteś. –
powiedziałaś i pocałowałaś go.
- I jak minął dzień ?
- Szkoda gadać..
- Aż tak źle ? –zapytał, a ty
skinęłaś głową. – To w takim razie postaram się umilić ci jakoś resztę dnia.
- Wystarczy mi, że jesteś. Już
jest lepiej. –odpowiedziałaś.
Harry uśmiechnął się i złapał cię
za rękę. Zobaczyłaś z daleka Emily.
- Kto to ? –zapytał Harry, gdy
zobaczył, że się jej przyglądasz.
- Emily. Moja przyjaciółka..
znaczy nie wiem czy jeszcze jest moją przyjaciółką ..po tym co zrobiła.
- To znaczy ?
- Chodźmy stąd. Nie chcę żeby nas
zobaczyła. –odpowiedziałaś i pociągnęłaś Harry’ego za rękę.
- Nic już z tego nie rozumie. Ja
ciągle mówię ci o sobie, o tym co się ze mną działo kiedy przestaliśmy się
widywać .. a ty ? zawsze zmieniasz temat kiedy o to pytam. –powiedział chłopak.
- Harry.. wiem przepraszam. Wszystko
ci wyjaśnię, może chodźmy gdzieś usiąść.
- Dobrze. Milkshake City ?
- Jasne. –odpowiedziałaś.
Kiedy byliście już na miejscu
opowiedziałaś o całej historii z Kyle’m i Emily Harry’emu. Było ci głupio o tym
mówić, ale wiedziałaś, że przez to, że o niczym mu nie mówiłaś byłaś nieuczciwa
w stosunku do niego.
- Twoja przyjaciółka naprawdę
zachowała się cholernie głupio..
- Chciałam jej wybaczyć, ale .. to
co dziś powiedziała mnie zabolało. Wydawało mi się, że przyjaciele powinni się
wspierać.. że rozumieją się jak nikt inny.. a z resztą chodźmy już stąd. – powiedziałaś.
Harry spojrzał na zegarek.
- Jedziemy do studia na próbę.
–oznajmił
- Wiesz .. ja nie chcę wam
przeszkadzać.
- Przestań. Chłopcy na pewno się
ucieszą, że przyjedziesz.
- No skoro tak mówisz .. to
dobrze. – odpowiedziałaś.
Wyszliście tylnim wyjściem, bo
przed budyniem zebrała się dość dużo gromadka osób. Wsiedliście do auta i
udaliście się do studia. Po chwili byliście na miejscu. Weszliście do studia, gdzie byli już chłopcy.
Przywitałaś się z nimi. Po chwili weszło 4 chłopaków, których nie znałaś, ale
chłopcy zaraz ci ich przedstawili.
- To jest Josh- perkusista, to
Sandy –basista, Dan gitarzysta i Jon- nasz klawiszowiec. –oznajmił Zayn- A to
[T.I].
- Miło mi.
- Nam również. –odpowiedzieli chórkiem.
- To co zaczynamy. –oznajmił Liam.
Usiadłaś sobie na białej kanapie
przed chłopcami. Studio było bardzo duże. Bardzo ci się podobało, choć prawie
niczego tam nie było oprócz instrumentów. Ale właśnie to wprawiało cię w
zachwyt. Cieszyłaś, że Harry cię tutaj zabrał i, że poznałaś resztę bandu. Nie
mogłaś się doczekać kiedy zaczną śpiewać.
W końcu. Najpierw śpiewali ‘Change
my mind’, a później ‘Little Things’. Niall grał na gitarze. Ich piosenki były
cudowne, piękne ..Byłaś pod ogromnym wrażeniem. Z oczu poleciały ci łzy... wzruszyłaś
się. Choć minęło już tyle czasu.. ty nadal nie potrafiłaś uwierzyć w to co cię
spotkało. Czasem wydawało ci się, że to wszystko jest zbyt piękne żeby było
prawdziwe.. Ale twoje życie nabrało w końcu sensu. Czułaś, że masz przy sobie osoby,
z którymi możesz zawsze pogadać, które będą cię wspierać. A wcześniej nigdy tak
nie było ..Czułaś się samotna. Ale teraz wiesz, że masz przy sobie Harry’ego.
Kogoś kogo naprawdę kochasz.
to co piszesz jest poprostu śliczne:)-natalia17k
OdpowiedzUsuńkocham to opowiadanie!! :D
OdpowiedzUsuńjest cudnie :) czekam na kolejne
OdpowiedzUsuńBeautiful ! ;*
OdpowiedzUsuńDługie opowiadanie ale czytało się cudownie ♥ Fajnie, że nie nadałaś "dziewczynie Harrego" imienia tylko pisałaś "TY". Niebanalny pomysł :3
OdpowiedzUsuń~gimbuss69 on Twitter :D
Kochana jesteś świetna .. Kocham twoje opowiadanie i ciebie <3 Troche zajęło czytanie wszystkich rozdziałów , ale co tam :P
OdpowiedzUsuń♥
Usuń