niedziela, 10 lutego 2013

Rozdział 6.


Następnego dnia obudziłaś się koło 9. Spojrzałaś na chłopaka. Spał. Nie chciałaś go budzić, dlatego spokojnie leżałaś. Jednak po jakimś czasie zaczęło ci się nudzić. Obróciłaś się delikatnie w jego stronę i zaczęłaś się bawić jego włosami. Widocznie to poczuł, bo się przebudził i spojrzał na ciebie.
- Cześć skarbie. –powiedział.
- Cześć. –odpowiedziałaś wyjmując rękę z jego włosów.
Wstałaś i podeszłaś do okna, aby odsunąć zasłony. Po chwili poczułaś, że Harry złapał cię za rękę. Obróciłaś się w jego stronę, a on pociągnął cię mocno, że upadłaś na łóżko prosto na niego.
- Harry trzeba wstawać. –oznajmiłaś.
-Wiem. –odpowiedział i namiętnie cię pocałował.
Zwlekłaś się z niego i podeszłaś do walizki. Wyciągnęłaś ubrania i poszłaś do łazienki. Uczesałaś się i umalowałaś. W tym czasie chłopak oznajmił ci, że idzie po swoje rzeczy. Kiedy wyszłaś z łazienki był już gotowy. Zabraliście swoje walizki i udaliście się do lobby. Oddaliście karty i zapłaciliście. Harry oczywiście się uparł, że zapłaci za ciebie. Byłaś na niego przez to trochę zła.. ale jak on się uprze to nie ma zmiłuj. Zapakowaliście bagaże do samochodu i wsiedliście do środka. Po chwili ruszyliście w drogę powrotną do Londynu. Nawet nie wiesz kiedy zasnęłaś. Przespałaś całą drogę. Obudził cię dopiero Harry.
- [T.I] jesteśmy już na miejscu.
- Jesteśmy ? Nie wydaje mi się, żeby to było moje mieszkanie.. –odpowiedziałaś jeszcze wpół śpiąca.
- Bo jesteśmy przed studiem. Muszę  powiedzieć chłopakom, że wróciłem. Idziesz ze mną ?
- Nie, zaczekam. –odpowiedziałaś i uśmiechnęłaś się.
Zamknęłaś sobie na chwilę oczy, bo nadal byłaś zaspana. Nagle usłyszałaś pukanie do okna. Zerwałaś się i spojrzałaś kto to. Zobaczyłaś blondyna, który ci machał. Otworzyłaś drzwi i wyszłaś z samochodu.
- Niall, fajnie cię widzieć !
- Mi ciebie również. –odpowiedział chłopak przytulając cię. – Dlaczego nie weszłaś do środka się z nami przywitać ?
- Nie chciałam wam przeszkadzać w rozmowie..
- Daj spokój, chodź ! –odpowiedział blondyn.
Niepewnie ruszyłaś za nim. Weszliście do budynku, gdzie ujrzałaś resztę chłopaków i Harry’ego.
- Cześć. –powiedziałaś nieśmiało.
- No cześć [T.I] ! –odpowiedzieli chłopcy i dali ci po buziaku w policzek.
Zrobiło ci się strasznie miło, bo nie spodziewałaś się takiego przywitania. Podeszłaś do Harry’ego i oznajmiłaś mu, że chciałabyś już jechać do domu, bo jutro masz wykłady i musisz się trochę przygotować. Chłopcy byli trochę zawiedzeni, że już jedziesz, ale musiałaś. Pożegnaliście się z resztą i wyszliście. Powiedziałaś Harry’emu gdzie mieszkasz i po chwili byliście już pod twoim mieszkaniem. Styles pomógł ci tez wnieść walizkę na twoje piętro.
- Szkoda, że nie możesz iść ze mną do chłopaków. –oznajmił Harry.
- Uwierz, bardzo bym chciała, ale nie mogę.
- O której jutro kończysz zajęcia ? –zapytał.
- O 14.  A co ?
- Przyjadę po ciebie.
- Naprawdę nie musisz. –powiedziałaś.
- Przyjadę. – odpowiedział i objął cię w talii. – Nie wiem co by było, gdybym cię znów nie spotkał. –wspomniał.
- Nie leżałbyś w sz.. – zaczęłaś mówić, ale nie dokończyłaś bo Harry przerwał ci pocałunkiem.
Oderwałaś się od niego i wciągnęłaś torbę do mieszkania.
- Idź już. –odpowiedziałaś uśmiechając się. – No idź. –powtórzyłaś i dałaś mu buziaka na pożegnanie.
Chłopak odsunął się od drzwi, a ty je zamknęłaś. Nie wiedziałaś za bardzo za co się zabrać… czy rozpakować rzeczy, czy przygotować materiały na jutro.. Postanowiłaś najpierw coś zjeść, ale twoja lodówka jak zwykle była prawie pusta. Znalazłaś tylko mleko i trochę płatków. Nie chciało ci się iść do sklepu, dlatego zjadłaś to co było. Później niechętnie się rozpakowałaś i przygotowałaś rzeczy na uczelnię. Położyłaś się koło 23. Byłaś wykończona, choć nic takiego męczącego nie robiłaś. Od razu zasnęłaś tym razem przespałaś całą noc.

***
*Drrrr. Zadzwonił budzik. Sprawdziłaś godzinę. Była 7. Nie byłaś przyzwyczajona do tak wczesnego wstawania, bo przez ostatnie tyg. wstawałaś koło 9, 10. Ale nie miałaś wyjścia. Wstałaś. Założyłaś czarne spodnie i fioletowy sweterek. Włosy spięłaś w kucyk i zrobiłaś makijaż. Ubrałaś kurtkę z kożuszkiem, buty i zabrałaś torebkę. Ledwo zdążyłaś na autobus. Po kilkunastu minutach byłaś w szkole. Od razu zobaczyłaś Emily.. To spotkanie było nieuniknione. Ona też cię zauważyła.
- [T.I] !
Odwróciłaś się niechętnie w jej stronę.
- [T.I] przepraszam cię za wszystko. Nie chciałam żeby tak to wyszło. – oznajmiła Emily.
Nic się nie odezwałaś.
- Strasznie mi głupio.. proszę cię powiedz coś.
- A niby co mam ci powiedzieć ? –zapytałaś.- Przecież dobrze wiedziałaś, ze nic do niego nie czuję, że nie chcę z nim być.. dlaczego mi to zrobiłaś ?
- Ale od kilku lat nikogo nie miałaś. Chciałam żebyś była szczęśliwa, żebyś w końcu sobie kogoś znalazła.
- Ty nic nie rozumiesz .. –odpowiedziałaś i zaczęłaś iść.
- Zrozum w końcu, że ten Harry nie wróci. Nigdy z nim nie będziesz !
Zrobiło cię się przykro, bo twoja dotąd najlepsza przyjaciółka, z którą rozmawiałaś o wszystkim przestała w ciebie wierzyć. Myślała, że jak zeswata cię z Kyle’m to ty zapomnisz o Harry’m ?! Nigdy byś o nim nie zapomniała. Był dla ciebie zbyt ważny. Ale ona widocznie tego po prostu nie rozumiała.
Weszłaś do klasy i usiadłaś gdzieś na końcu. Chciałaś już być po wykładach, chciałaś zobaczyć się z Harry’m. Jak na złość czas okropnie ci się ciągnął. Ale w końcu wybiła 14. Wyszłaś ze szkoły i zaczęłaś rozglądać się za Harry’m. Dostrzegłaś go. Opierał się o murek otaczający uczelnię. Ucieszyłaś się na jego widok. Zeszłaś po schodach i udałaś się w jego stronę.
- Dobrze, że jesteś. – powiedziałaś i pocałowałaś go.
- I jak minął dzień ?
- Szkoda gadać..
- Aż tak źle ? –zapytał, a ty skinęłaś głową. – To w takim razie postaram się umilić ci jakoś resztę dnia.
- Wystarczy mi, że jesteś. Już jest lepiej. –odpowiedziałaś.
Harry uśmiechnął się i złapał cię za rękę. Zobaczyłaś z daleka Emily.
- Kto to ? –zapytał Harry, gdy zobaczył, że się jej przyglądasz.
- Emily. Moja przyjaciółka.. znaczy nie wiem czy jeszcze jest moją przyjaciółką ..po tym co zrobiła.
- To znaczy ?
- Chodźmy stąd. Nie chcę żeby nas zobaczyła. –odpowiedziałaś i pociągnęłaś Harry’ego za rękę.
- Nic już z tego nie rozumie. Ja ciągle mówię ci o sobie, o tym co się ze mną działo kiedy przestaliśmy się widywać .. a ty ? zawsze zmieniasz temat kiedy o to pytam. –powiedział chłopak.
- Harry.. wiem przepraszam. Wszystko ci wyjaśnię, może chodźmy gdzieś usiąść.
- Dobrze. Milkshake City ?
- Jasne. –odpowiedziałaś.
Kiedy byliście już na miejscu opowiedziałaś o całej historii z Kyle’m i Emily Harry’emu. Było ci głupio o tym mówić, ale wiedziałaś, że przez to, że o niczym mu nie mówiłaś byłaś nieuczciwa w stosunku do niego.
- Twoja przyjaciółka naprawdę zachowała się cholernie głupio..
- Chciałam jej wybaczyć, ale .. to co dziś powiedziała mnie zabolało. Wydawało mi się, że przyjaciele powinni się wspierać.. że rozumieją się jak nikt inny.. a z resztą chodźmy już stąd.  – powiedziałaś.
Harry spojrzał na zegarek.
- Jedziemy do studia na próbę. –oznajmił
- Wiesz .. ja nie chcę wam przeszkadzać.
- Przestań. Chłopcy na pewno się ucieszą, że przyjedziesz.
- No skoro tak mówisz .. to dobrze. – odpowiedziałaś.
Wyszliście tylnim wyjściem, bo przed budyniem zebrała się dość dużo gromadka osób. Wsiedliście do auta i udaliście się do studia. Po chwili byliście na miejscu.  Weszliście do studia, gdzie byli już chłopcy. Przywitałaś się z nimi. Po chwili weszło 4 chłopaków, których nie znałaś, ale chłopcy zaraz ci ich przedstawili.
- To jest Josh- perkusista, to Sandy –basista, Dan gitarzysta i Jon- nasz klawiszowiec. –oznajmił Zayn- A to [T.I].
- Miło mi.
- Nam również. –odpowiedzieli chórkiem.
- To co zaczynamy. –oznajmił Liam.
Usiadłaś sobie na białej kanapie przed chłopcami. Studio było bardzo duże. Bardzo ci się podobało, choć prawie niczego tam nie było oprócz instrumentów. Ale właśnie to wprawiało cię w zachwyt. Cieszyłaś, że Harry cię tutaj zabrał i, że poznałaś resztę bandu. Nie mogłaś się doczekać kiedy zaczną śpiewać.
W końcu. Najpierw śpiewali ‘Change my mind’, a później ‘Little Things’. Niall grał na gitarze. Ich piosenki były cudowne, piękne ..Byłaś pod ogromnym wrażeniem. Z oczu poleciały ci łzy... wzruszyłaś się. Choć minęło już tyle czasu.. ty nadal nie potrafiłaś uwierzyć w to co cię spotkało. Czasem wydawało ci się, że to wszystko jest zbyt piękne żeby było prawdziwe.. Ale twoje życie nabrało w końcu sensu. Czułaś, że masz przy sobie osoby, z którymi możesz zawsze pogadać, które będą cię wspierać. A wcześniej nigdy tak nie było ..Czułaś się samotna. Ale teraz wiesz, że masz przy sobie Harry’ego. Kogoś kogo naprawdę kochasz.
 ________________________________________________________________________________
czytasz=komentujesz 
:))

7 komentarzy:

  1. to co piszesz jest poprostu śliczne:)-natalia17k

    OdpowiedzUsuń
  2. kocham to opowiadanie!! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. jest cudnie :) czekam na kolejne

    OdpowiedzUsuń
  4. Długie opowiadanie ale czytało się cudownie ♥ Fajnie, że nie nadałaś "dziewczynie Harrego" imienia tylko pisałaś "TY". Niebanalny pomysł :3
    ~gimbuss69 on Twitter :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana jesteś świetna .. Kocham twoje opowiadanie i ciebie <3 Troche zajęło czytanie wszystkich rozdziałów , ale co tam :P

    OdpowiedzUsuń