*włącz na odtwarzaczu u dołu piosenkę 'PIOSENKA DO ROZDZIAŁU 12'*
Łzy płynęły ci strugami .. Kiedy wychodziłaś z klubu
zaczepił cię Paul łapiąc za ramię.
- [T.I] wszystko okej ? –zapytał widząc cię całą zapłakaną.
Nie odpowiedziałaś tylko wyrwałaś się mu i pobiegłaś gdzieś
chodnikiem. Chciałaś być jak najdalej od tego miejsca. Cały czas biegłaś. Był
zimny wieczór i wszędzie było mokro. W końcu się zmęczyłaś i zatrzymałaś na
środku chodnika. Stałaś i patrzyłaś w ziemię. Nie wierzyłaś w to co się stało..
Nie mogłaś tego pojąć. Jak on mógł ?! Kilka godzin temu zaprzeczył wszystkiemu
prosto w twoje oczy.. Cały czas miałaś obraz jak ta dziewczyna go całuje i
przytula.. Zaczęłaś płakać jeszcze bardziej. Zakryłaś oczy rękami i
przykucnęłaś. Chciałaś o wszystkim zapomnieć, ale nie byłaś w stanie. Nie
mogłaś .. Cała się trzęsłaś. W końcu wstałaś i rozglądnęłaś się dookoła. Było
bardzo ciemno. Nie wiedziałaś gdzie jesteś. Stałaś, a z oczu płynęły ci łzy. Od
czasu do czasu mijali cię jacyś ludzie patrząc na ciebie z litością. Byłaś cała przemoczona i zmarznięta..
Myślałaś, że Harry cię kocha.. byłaś tego pewna. A on .. dlaczego on w ogóle
z tobą był ? Z litości ? Chciałaś zasnąć .. i już się nie obudzić. To wszystko
było zbyt trudne .. Nie wyobrażałaś teraz życia. Nie chciałaś wiedzieć co będzie
jutro, pojutrze, za tydzień, miesiąc... Doszłaś do jakiejś ławki w parku i
usiadłaś. Nie potrafiłaś utrzymać torebki w dłoniach.. okropnie drżały..
Wyciągnęłaś z niej telefon. Miałaś 1 wiadomość.
*22:30 ; brakuje mi tutaj ciebie. Kocham Harry xx* Kiedy to
przeczytałaś rzuciłaś z całej siły telefonem i znów zaczęłaś płakać. Nie
chciałaś już dłużej tam siedzieć. Postanowiłaś wrócić do domu. Było ciemno,
bałaś się. W końcu zorientowałaś się gdzie jesteś. Znajdowałaś się już
niedaleko swojego mieszkania, dlatego biegłaś co sił. W końcu wbiegłaś na swoją
klatkę schodową i weszłaś do mieszkania. Rzuciłaś gdzieś torebkę i zsunęłaś się
po drzwiach siadając na podłodze. Cały czas myślałaś o tym samym. Harry przez
cały czas cię oszukiwał... Zabawił się i porzucił, zranił i zostawił … Nie
mogłaś uwierzyć .. Nie wiedziałaś, ze może zrobić coś takiego. Czułaś, że to ty
jesteś temu wszystkiemu winna.. że ty sprawiłaś, że tak się stało..
Przesiedziałaś tak około 15 minut. W końcu wstałaś i
skierowałaś się do salonu. Na twoim łóżku leżała koszula Harry’ego. Podniosłaś
ją i przyłożyłaś do swojej twarzy. Była przesiąknięta jego perfumami. Odłożyłaś
ją i stanęłaś w oknie. Na dworze zaczęło padać. Patrzyłaś jak krople wody
spadają na twoje okno i zsuwają się po nim..
Spojrzałaś na swoje nogi. Były całe brudne i mokre. Dlatego
poszłaś do łazienki, aby choć trochę wytrzeć je ręcznikiem. Spojrzałaś w
lustro. Wyglądałaś okropnie. Spuchnięte oczy od płaczu, rozmazany makijaż..
Odsunęłaś szufladkę i wyciągnęłaś ręcznik. Przetarłaś niedbale nogi i oparłaś
się o ścianę. Nie wiedziałaś co robić. Stałaś i patrzyłaś na siebie w lustro.
Zaczęłaś się zastanawiać czy Harry chociaż przez chwilę naprawdę cię kochał,
czy przez cały czas tylko udawał.. Znów leciały ci łzy.. nie potrafiłaś ich
powstrzymać.
Wróciłaś do salonu i usiadłaś na kanapie. Nawet nie wiesz
kiedy zasnęłaś.
Obudziło cię pukanie do drzwi. Spojrzałaś na swój obity
telefon. *6 połączeń nieodebranych :Harry* Uśmiechnęłaś się ironicznie i znów
przykryłaś się kocem. Nie miałaś żadnej ochoty sprawdzać kto puka. Styles miał
klucz do twojego mieszkania, ale wcześniej przekręciłaś dolny zamek, którego
nigdy nie używałaś i którego chłopak nie miał jak otworzyć. Po jakiejś chwili
pukanie przerodziło się w walnie w drzwi. Poczułaś wibrację telefonu. Dzwonił
Harry. Raz, drugi .. trzeci. Oczywiście nie odbierałaś tylko nadal leżałaś
sobie nie zwracając na nic uwagi.
- [T.I] ! Jesteś tam ? –słyszałaś jego głos.
Bałaś się, że nie odpuści. Zastanawiałaś się co zrobić. W
końcu wstałaś i podeszłaś do drzwi. Spojrzałaś przez wizjer. Stał tam. Wzięłaś
głęboki oddech. Chwyciłaś za klamkę i uchyliłaś drzwi zahaczając je na
łańcuszku.
- Boże [T.I] martwiłem się.
Zaśmiałaś się głupio i wychyliłaś się lekko, a Harry
spojrzał na ciebie z przestraszonym wzrokiem.
- Co się stało ? –zapytał.
- Odejdź stąd. –powiedziałaś spokojnie
- Co ? O czym ty mówisz ?
- Chciałam ci zrobić niespodziankę … myślałam, że się
ucieszysz.. –kiedy to mówiłaś z oczu spływały ci łzy – Nie wierzę jak mogłeś mi
to zrobić .. –chciałaś zamknąć drzwi, ale Harry je przytrzymał.
- [T.I] pozwól mi to wyjaśnić ! –powiedział donośnym tonem
- Przecież tu nie ma nic do wyjaśniania ! Przez cały czas
mnie oszukiwałeś ! Proszę cię zostaw mnie…
Zatrzasnęłaś drzwi i przekręciłaś klucz. Chłopak stał
jeszcze przed twoim mieszkaniem około pół godz, aż w końcu poszedł.
Było ci bardzo ciężko.. ale nawet jeżeli chciałabyś się
komuś wyżalić to nie było takiej osoby. No poza chłopcami.. ale przecież nie
mogłaś im o tym wszystkim powiedzieć.. Nie wiedziałaś co ze sobą zrobić.
Chodziłaś po domu bez celu. Mijała godzina za godziną. Nic nie jadłaś. Nie miałaś
na nic ochoty. Zastanawiałaś się co teraz.. teraz kiedy wszystko się posypało..
Najgorsze było to, że nie wyobrażałaś sobie co teraz będzie..
Cały dzień strasznie ci się ciągnął, a kiedy chciałaś iść
spać nie mogłaś zasnąć. Koło 23 postawiłaś wyjść z domu. Znów było pochmurno.
Skierowałaś się w stronę parku. Wszędzie było pusto i ciemno. Doszłaś do ławki
i usiadłaś. Odchyliłaś głowę i patrzyłaś na prawie czarne niebo. Siedziałaś tak
długo. Robiło ci się zimno. Nagle obok ciebie usiadł jakiś mężczyzna. Czułaś
jego wzrok na sobie. Przestraszyłaś się. Chciałaś wstać, ale on złapał cię za
rękę.
- A ty gdzie się wybierasz ? –powiedział surowo
- Proszę mnie puścić. –odpowiedziałaś
Strasznie się bałaś. Nie wiedziałaś co robić. Zaczęłaś się
wyrywać, ale on trzymał cię bardzo mocno. Przewidywałaś najgorsze. Zaczęłaś
krzyczeć.
- Zamknij się suko ! –krzyknął na ciebie.
Zaczęłaś płakać. Czułaś, ze to koniec. Szarpałaś się co sił,
ale to nic nie dawało.. To co wtedy czułaś jest nie do opisania. Strach prawie
cię paraliżował. Nagle mężczyzna pociągnął cię za ławkę i popchnął cię tak, że
z całej siły upadłaś na ziemię. Krzyczałaś co sił. Po chwili dostałaś w twarz
.. Modliłaś się aby ktoś ci pomógł. Nagle poczułaś jak rozpina ci płaszcz.
Twoja twarz była cała mokra od łez. Byłaś już bezradna..
Nagle usłyszałaś jak ktoś biegnie w waszą stronę i krzyczy.
Mężczyzna przestraszył się i uciekł, a ty nadal leżałaś na ziemi bez ruchu. Po
chwili ktoś do ciebie podbiegł. Byłaś przerażona.
- Nic ci nie jest ? –zapytał ktoś
Nie potrafiłaś nic odpowiedzieć, cały czas płakałaś.
- Nie bój się nic ci nie zrobię. Jesteś bezpieczna. Możesz
wstać ?
Podniosłaś się lekko i wstałaś cała się trzęsąc. Bałaś się.
Było ciemno, nie wiedziałaś kim jest osoba, która ci pomaga. Stałaś w bezruchu.
Nagle zaświeciła się jedna z latarni parkowych. Musiało być koło 1 po północy,
bo właśnie wtedy były zapalane. Spojrzałaś niepewnie na twarz osoby która przed
tobą stała. Zobaczyłaś Niall’a. Rzuciłaś mu się z płaczem na szyję.
- O mój Boże, [T.I] ! –krzyknął chłopak. - Powiedz mi.. czy
.. czy on ci coś zrobił ? –zapytał niepewnie.
- Niall ! Gdyby nie ty .. –mówiłaś jąkając się.
- Już dobrze.. jesteś bezpieczna. Chodź zabiorę cię do domu.
Chłopak objął cię i zaprowadził do samochodu. Ty cały czas
się trzęsłaś i płakałaś. Gdyby Niall się nie zjawił.. ten mężczyzna mógłby cię
nawet zabić..
Dojechaliście pod twój dom. Blondyn zaprowadził cię do
mieszkania. Kiedy weszliście do środka usiadłaś na kanapie i schowałaś twarz w
ręce. Niall usiadł obok ciebie.
- Gdybym go spotkał.. nie wiem.. po prostu nie mieści mi się
to w głowie. –mówił Niall.
Spojrzałaś na niego.
- Nigdy ci tego nie zapomnę. –powiedziałaś i oparłaś głowę
na jego ramieniu.
- Może.. zadzwonię do Harry’ego ? Myślę, że powinien o tym
wiedzieć.
- Nie.. nie trzeba.
- Wiesz, nie chciałbym być ciekawski, ale .. między wami
wszystko okej ? Harry był dzisiaj nie do wytrzymania ..
Nie wiedziałaś , czy Niall wie, że Harry cię zdradzał, ale
postanowiłaś, ze mu wszystko opowiesz. Blondyn był zaskoczonym tym co
powiedziałaś. O niczym nie wiedział. Powiedział ci tylko, że Meg przyjaźniła
się kiedyś z Harry’m, ale nieźle się pokłócili, bo ona zaczęła wykorzystywać
to, że Styles był sławny. Chciałaś wiedzieć o tym coś więcej, ale nie chciałaś
być wścibska. Z resztą Niall mówił o tym niechętnie. Po chwili chłopak zmienił
temat. Widocznie nie chciał o tym gadać.
- Przecież … ja nawet go nie widziałam.
- A chcesz to tak zostawić ?! –zapytał donoście, a ty
westchnęłaś spuszczając głowę. – Przecież on chciał cię zgwałcić ! –krzyknął.
Przełknęłaś głośno ślinę. Oczy napełniły ci się łzami, kiedy
pomyślałaś, że miałabyś komuś to opowiedzieć.. jeszcze raz przez to
przechodząc. Niall zauważył, że uraził cię tym co powiedział.
- Przepraszam .. nie chciałem.. ale on musi za to zapłacić.
–powiedział spokojnie.
- Masz rację.. złożę zeznania.
- Dzielna dziewczyna. –oznajmił i uśmiechnął się przyjaźnie.
Przegadałaś z Niall’em pół nocy. Położyłaś się koło 4 na
ranem. Niall spał na kanapie w salonie. Ty i tak nie mogłaś zasnąć.. myślałaś o
tym co się dzisiaj stało, a jeżeli nie o tym, to o Harry’m.. W końcu zasnęłaś
ze zmęczenia.. w złudnej nadziei, że kiedy się obudzisz będzie tak jak
dawniej..
_______________________________________________________________________________
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
mam nadzieję, że się podoba i, że będziecie chcieli nadal czytać to opowiadanie :)


Ale się porobiło. Kocham tego bloga ♥ Pisz daalej ;)
OdpowiedzUsuńAwwwww cudo. *.* szkoda mi tylko tego z Harrym ale oby się ułożyło. xx pisz dalej. <3
OdpowiedzUsuńŚwietne, mam nadzieję że z Harrym się jeszcze wszystko ułoży <333
OdpowiedzUsuńRozdział fenomenalny, ale się działo, bardzo mi się to podobało i nadal chcę czytać twoje opowiadanie, czekam niecierpliwością na nowy;)-@natalia17k
OdpowiedzUsuńDalej
OdpowiedzUsuńkiedy next?
OdpowiedzUsuńzajebiste :) piszkaj dalej
OdpowiedzUsuńDzielny Niall'uś i taki kochany czekam na następny rozdział
OdpowiedzUsuńto było piękne prawie się popłakałam - czekam na następne :D
OdpowiedzUsuńSuper po prostu boskie.Mam jeszcze takie pytanie czy Nialla i tą dziewczyne będzie łączyć cos więcej niż przyjaźń ? *_*
OdpowiedzUsuńkto wie co los przyniesie.. :D
Usuńtwój blog został nominowany przezemnie do The Varsatile Blogger. Więcej informacji tutaj!http://everybody-can-be-directioner.blogspot.com/2013/03/nomanacja-varsatile-blogger.html :)
OdpowiedzUsuńszaleństwo :D czekam na nn :)
OdpowiedzUsuńCudowny *,* dalej !!!
OdpowiedzUsuńkiedy następny ? ^^
OdpowiedzUsuńświetny! czekam na kolejny :D no i mam nadzieje, że między Hazzą a nią się wszystko ułoży ^^
OdpowiedzUsuńSuper !. Next proszę *.*
OdpowiedzUsuńJestem pierwszy raz na tym blogu przeczytałam wszystkie rozdziały i jestem zachwycona błagam cię dodaj szybko nowy rozdział i informuj mnie o nowych rozdziałach www.diall-love-4ever.blogspot.com
OdpowiedzUsuńFajneeeeeeee!.Niech ona będzie z Niall'em.Proooooooooosze.To co sie stało w tym roździale daje do zrozumienia,że ona powinna być z Niall'em
OdpowiedzUsuńTaaaak niech będzie z Niall'em!
UsuńJejku . Zakochałam się w tym blogu <3 Pisz dalej. Proszę <3 Gdy to czytałam to aż sama płakałam. Wtedy kiedy Hazz był w szpitalu i gdy zdradził . kocham tego bloga ! ♥ Błagam pisz dalej. W sumie to ja nieszczególnie lubię czytać ale taką książkę jak ta to pochłonęłabym jak Niall jedzenie *_* ♥
OdpowiedzUsuńojacieżpierdziele! daaalej daaalej , najlepsze jakie czytałam *____*
OdpowiedzUsuńdalejj !
OdpowiedzUsuńnajlepszy jaki czytałam ; ****
OdpowiedzUsuńten blog jest zajebisty szkoda tyko że Harry w tych ostatnich rozdziałach wychodzi na dziwkę ale o tylko szczegół. A i jestem ciekawa co wyniknie z tej przyjażni między Niall-em a tą dziewczyną :)
OdpowiedzUsuń