Obudziłaś się wcześnie, bo ktoś w sali obok strasznie
chrapał. Było przed 7. Wypis miałaś dostać po obchodzie, więc musiałaś jeszcze
poczekać z godzinkę. Napiłaś się wody i z powrotem położyłaś. Poleżałaś do wpół
do 8, aż w końcu przyszedł do ciebie lekarz.
- I jak się pani czuje ?
- Bardzo dobrze. Kiedy dostanę wypis ? –zapytałaś.
- Może się pani po niego zgłosić u pielęgniarki oddziałowej.
–odpowiedział i wyszedł.
Zaczęłaś się zbierać. Ubrałaś ciuchy, które miałaś ze sobą,
a piżamę i resztę zapakowałaś do dużej torebki. Uczesałaś się i nałożyłaś
trochę podkładu, a następnie pomalowałaś rzęsy tuszem. Podeszłaś do okna i
rozejrzałaś się. Było pochmurnie. Miałaś już dosyć takiej pogody. To było do
znudzenia.. Nagle ujrzałaś podjeżdżającego po szpital, czarnego range rover’a.
Podejrzewałaś, ze to Harry i się nie pomyliłaś. Wzięłaś swoją torbę i
skierowałaś się wolnym krokiem do pielęgniarki, która siedziała na samym końcu
długiego korytarza.
- Dzień dobry. Miałam zgłosić się tutaj po wypis.
–powiedziałaś wesoło.
- Nie widzi pani, że w tej chwili jestem zajęta ? Proszę
poczekać. –odpowiedziała szorstko przewracając jakieś kartki.
- Dobrze. Poczekam. Tylko nie ukrywam, że troszeczkę mi się
spieszy.
- Proszę panią ile razy .. –zaczęła mówić donośnym głosem. I
w tym samym momencie przyszedł Harry.
- Hej. –powiedział obejmując cię od tyłu i całując w
policzek, a pielęgniarka zamilkła. – I jak z tym wypisem ? –zwrócił się do
kobiety.
- Już daję, oczywiście. –odpowiedział miło i uśmiechnęła się
do Styles’a, a ty spojrzałaś ze zdziwieniem najpierw na chłopaka, a później na
dotychczas niemiłą pielęgniarkę.
Kobieta dała wam wypis i odeszliście od lady. Styles wziął
twoją torebkę, bo była trochę ciężka. Zeszliście schodami z 6 piętra i
wyszliście z budynku. Położyłaś torebkę na tylnim siedzeniu samochodu i
wsiadłaś do środka obracając się w stronę Harry’ego. Chłopak spojrzał na ciebie
i nie wiedział za bardzo o co ci chodzi. Myślał, że chcesz żeby dał ci buziaka,
więc delikatnie musnął twoje usta, ale ty dalej na niego patrzyłaś nic nie
mówiąc. Znów się do ciebie przysunął i pocałował cię jeszcze raz, ale tym razem
bardziej zachłannie.
- Harry ! –powiedziałaś w końcu odrywając się od niego.
- No co ?
- No co, co ? Możesz mi już powiedzieć. –oznajmiłaś. –Nie
udawaj głupa, tylko powiedz mi co to za niespodzianka. –chłopak zaczął się
śmiać.
- Ale jesteś ciekawska.
- Wcale nie ! Po prostu … no Harry !
- Wytrzymaj jeszcze trochę. –odpowiedział i zapalił auto, a
ty odwróciłaś się głową do okna udawając obrażoną.
Nie odezwałaś się do niego przez całą drogę. Chciałaś
wiedzieć co knuje. Lubiłaś niespodzianki, ale jak ktoś za długo kazał ci na nie
czekać to się wkurzałaś. Dojechaliście pod dom Harry’ego. Weszłaś do środka i
usiadłaś na kanapie w salonie nadal nic nie mówiąc, a Styles poszedł na górę.
Siedziałaś tak z 10 minut. Po tym czasie Harry zszedł na dół z jakąś walizką.
Nie wiedziałaś o co chodzi. Wstałaś i podeszłaś do chłopaka.
- Wyprowadzasz się ? –zapytałaś niepewnie.
- Nie.
- To po co ci ta duża walizka ?
- Wyjeżdżam na chwilę.
- A.. Aha. –powiedziałaś smutna spuszczając głowę.
- Wyjeżdżam … ale z tobą skarbie. –oznajmił Harry, a ty
spojrzałaś na niego.
- Ze mną ? Ale..
- Mam 2 tygodnie wolnego. Lecimy na Maledywy razem z
chłopakami, El, Dan i Perrie.
Zaniemówiłaś przez chwilę, a później zaczęłaś się śmiać.
- Żartujesz prawda ? –zapytałaś
- Mówię całkiem poważnie. Jutro rano mamy samolot.
Na twojej twarzy od razu pojawił się szeroki uśmiech.
Skoczyłaś na Harry’ego i zaczęłaś piszczeć. Strasznie się cieszyłaś. Nigdy nie
byłaś w takim egzotycznym kraju, ani tak daleko. W ogóle nie spodziewałaś się
takiej niespodzianki. Z twarzy nie schodził ci uśmiech. Byłaś strasznie
podekscytowana.
Wsiedliście z powrotem do samochodu i pojechaliście do
ciebie, bo przecież musiałaś się spakować. Wyciągnęłaś ze schowka walizkę i
otworzyłaś szafę. Nie miałaś pojęcia co wziąć. Kiedy ty tak przeglądałaś swoje
ubrania Harry siedział na twoim łóżku i przyglądał się temu co robisz.
- Czyli tam jest ciepło teraz ? -zapytałaś
- Bardzo.
- I mam zabrać bikini ?
- No wiesz .. możesz się kąpać nago. Mi to nie będzie
przeszkadzało. –powiedział chłopak a ty spojrzałaś na niego przewracając
oczami.
Wzięłaś 2 pary bikini i poszłaś do łazienki, aby
przymierzyć. Ubrałaś i spojrzałaś do lustra. Twoje ciało nie było idealne.
Nigdy nie byłaś zadowolona ze swojej figury.
- Nie no… -powiedziałaś głośno.
- Co jest ? –usłyszałaś Harry’ego z pokoju.
- Wyglądam w tym okropnie. –odpowiedziałaś zniechęcona, a po
chwili usłyszałaś ciche pukanie.
- Co chcesz? -zapytałaś
i ujrzałaś głowę chłopaka zza drzwi.
- Mogę ?
Nie odpowiedziałaś mu, tylko dalej zaczęłaś mówić, a Harry
wszedł.
–Jak ja się tam pokażę w tym stroju to wszyscy pouciekają…
- Wyglądasz cudownie.
- Nie prawda. Jestem za gruba. –powiedziałaś wkurzona.
Harry do ciebie podszedł i objął cię zimnymi rękoma.
- Dla mnie jesteś idealna. I tu –powiedział i złapał cię za
pupę, a ty zaczęłaś się śmiać. – I wszędzie.
Dałaś chłopakowi buziaka i wróciłaś z nim do pokoju.
Spakowałaś mnóstwo rzeczy. Bluzki, spodnie, buty, kosmetyki, kilka sukienek
letnich, coś na ciepło i jeszcze wiele innych rzeczy. Twoja torba ledwie się
dosunęła. Cały czas chodziłaś podekscytowana tym wyjazdem. Nie myślałaś o
niczym innym. Zastanawiałaś się jak to wszystko będzie wyglądało. Cieszyłaś
się, że jedzie też z wami reszta, bo zawsze w większym gronie weselej. Kiedy
wszystko już spakowałaś zaparzyłaś herbaty, usiadłaś z Harry’m na kanapie i
poprosiłaś go aby dokładnie powiedział ci kiedy o której wyjeżdżacie i wszystko
co i jak.
- A więc na lotnisko pojedziemy o 6, a samolot mamy o 7, więc
powinniśmy zdążyć. Później czeka nas 10 godzinna podróż, a jak dolecimy to
zobaczymy. –powiedział Harry.
- Nie mogę się doczekać. –oznajmiłaś opierając się na
Harry’m.
Koło 10 poszliście się wykąpać, a później do spania, bo w
końcu trzeba było wypocząć przed podróżą. Zasnęłaś dość szybko, bo byłaś
zmęczona tym całym pakowaniem..
***
Budzik. Godzina 5.15. Podniosłaś się i przetarłaś oczy.
Harry spał jak zabity. Głośno dzwoniący budzik nie robił na nim wrażenia.
Szturchnęłaś go i powiedziałaś żeby wstawał, a on oznajmił, że zaraz wstanie.
Ubrałaś się i poszłaś do łazienki zrobić makijaż i się uczesać. Zrobiłaś to
bardzo szybko i po 15 minutach byłaś już gotowa. Wzięłaś torebkę z kuchni i
sprawdziłaś czy masz paszport i resztę rzeczy.
- Dobra możemy się zbierać. –powiedziałaś. – Harry chodź
jestem gotowa… Harry ? –powtórzyłaś i weszłaś do sypialni.
Myślałaś, że zaraz go tak strzelisz, że wyleci przez okno na
ulicę. Chłopak dalej leżał w łóżku. Podeszłaś do niego i ściągnęłaś szybkim
ruchem z niego kołdrę.
- Styles do jasnej cholery ! Przez ciebie się spóźnimy
rozlazła cioto ! Mówiłam żebyś wstawał, to nie musisz sobie poleżeć ! Ubieraj
się ! –krzyczałaś.
Chłopak zerwał się i skoczył do walizki biorąc ubrania. Był
gotowy w 5 minut. Wzięliście walizki i szybkim krokiem zeszliście na dół. Harry
wrzucił je do bagażnika i wsiedliście do samochodu. Na szczęście nie było
korków, więc mogliście jechać dość szybko. Styles zaparkował przy samym
wejściu. Wzięłaś swoją walizkę, a on swoją i weszliście do środka. Było
wcześnie, a na lotnisku było masę ludzi, więc złapałaś Harry’ego za rękę, aby
się nie zgubić. W końcu podeszliście do jakiegoś stanowiska. Zostawiliście tam
walizki i wzięliście bilety. Poszliście na odprawę. Poszło szybko, bo wszyscy
już byli poza odprawą. Kiedy weszliście na strefę oczekiwania na lot, już z
daleka zauważyliście chłopców, El Perrie i Dan. Przywitaliście się ze
wszystkimi i usiedliście na krzesłach.
- No kochanie powiedz dlaczego przyjechaliśmy tak późno. –zwróciłaś
się do Styles’a, ale on nie zdążył odpowiedzieć, bo przyszedł mężczyzna z
obsługi, który przepuszczał do samolotu, więc wszyscy zerwali się z miejsc.
Mieliście pierwszą klasę, więc przepuścił was jako pierwszych. Cały czas
trzymałaś się Harry’ego, bo był duży tłok i bałaś się, że gdzieś się zgubisz. W
końcu podjechał autobus, który zawiózł was do samolotu. Weszliście na pokład i
zajęliście miejsca. Ty usiadłaś oczywiście przy oknie. Po kilkunastu minutach
wystartowaliście. Lot był całkiem przyjemny. Rozmawiałaś z Harry’m i resztą
ekipy. Śmialiście się i żartowaliście. Przespałaś się też z 2 godzinki. Kiedy
się obudziłaś spojrzałaś przez małe okienko, ale nic nie było widać, bo niebo
było zachmurzone. Oparłaś się wygodnie na siedzeniu i wzięłaś do ręki reklamę,
która była w kieszonce fotela przed tobą. Otworzyłaś ją i zaczęłaś przeglądać.
Czułaś, że Harry cały czas na ciebie patrzy. Spojrzałaś na niego i z powrotem
wróciłaś do oglądania gazetki. Po chwili przysunął się do ciebie i zbliżył
swoje usta do twojego ucha.
- Idziemy do toalety ? –zapytał szeptem, a ty popatrzyłaś na
niego ze zdziwieniem.
- Po co ? –zapytałaś ze śmiechem.
- Bo mam na ciebie ochotę. –odpowiedział już nie szeptem, a
jakiś starszy pan za wami zakaszlał.
- Głośniej geniuszu, głośniej.
- Bo ma... –zaczął mówić na cały głos, ale zatkałaś mu buzię
ręką. – To się nie uda. –dodałaś szeptem po chwili.
- Skąd wiesz ? Musisz być tylko cicho. –powiedział i zaśmiał
się.
Spojrzałaś na chłopaka, a po chwili wstałaś kierując się do
toalety. Była wolna, ale ktoś przed tobą wstał i przed samym nosem ci ją zajął.
Po chwili podszedł do ciebie Styles i złapał cię ręką za pupę.
- Harry weź się zachowuj jak cywilizowany człowiek.
–powiedziałaś do niego i zaśmiałaś się, a on przygryzł wargę.
W końcu pani, która zajęła wam toaletę opuściła ją. Już
chcieliście tam wejść, kiedy nagle zza niej wyszła stewardessa i spojrzała na
ciebie i Styles’a.
- Toaleta męska jest tam. –powiedziała wskazując na przód
samolotu, a ty weszłaś do kabiny, aby nie wybuchnąć przy stewardessie śmiechem.
Usłyszałaś tylko szorstkie ‘Aha. Dziękuję’ Harry’ego. Po chwili wyszłaś z
toalety i wróciłaś na swoje miejsce, gdzie siedział wkurzony chłopak.
- I jak ci się podobało ? Byłam bardzo cicho. –zapytałaś
złośliwie, a Harry przewrócił oczami, poczym wróciłaś do oglądania katalogu.
W końcu po długim locie wylądowaliście. Wyszliście z
lotniska i wsiedliście do wynajętych wcześniej samochodów kierując się do
hotelu. Po kilku minutach dojechaliście, a to co zobaczyłaś omal nie zwaliło
cię z nóg ..
_________________________________________________________________________________
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
mam nadzieję, że się podoba ;)
w razie pytań mój TT : https://twitter.com/niallerkowa_


Jaka fajna niespodzianka *__* końcówka świetna ah ten Harry ;D i nic z jego planu ;D super rozdział masz talent -@natalia17k
OdpowiedzUsuńhaha, końcówka <3 cały Harry :D świetne czekam dalej, błagam pisz szybciej *_____* @sara200102
OdpowiedzUsuńHahaha koniec mnie rozwalił :D genialny ogólnie *.*
OdpowiedzUsuń
OdpowiedzUsuńFajnie next
świetny nie mogę się doczekać następnego dawaj dalej :D
OdpowiedzUsuńgenialny *_* :D Hazz jaki napalony xD :D pisz szybko następny. :D @MarlenaLoczek1D
OdpowiedzUsuńHahaha końcówka genialna <33 Świetny ,podjarke mam XD -Fuck_Mee_Harold
OdpowiedzUsuńhahahahaha mistrzostwo :D
OdpowiedzUsuńNie karz nam tak długo znów czekać i daj next bo jest świetny <3
OdpowiedzUsuńHarry jak zwykle niewyżyte zwierzę xd
OdpowiedzUsuńogółem rozdział bardzo mi się podoba, czekam na następny. :)
zapraszam do siebie, straciłam jednego obserwatora i bardzo chciałabym to nadrobić http://socanwedoitalloveragain.blogspot.com/
super najlepszy koniec pisz dalej :)
OdpowiedzUsuńpisz dalej chce wiedziec co zobaczyła :)
OdpowiedzUsuńNEXT PLEASE ! <3
OdpowiedzUsuńkocham to opowiadanie. czekam na następny rozdział *.*
OdpowiedzUsuńSuper jest no! :D
OdpowiedzUsuń