Stałaś jeszcze chwilę patrząc na znajomą ci osobę, a
następnie ruszyłaś w stronę ławki. Chłopak siedział z rękami założonymi pod
pachy. Patrzył wprost jakby zobaczył coś ciekawego, ale tam były tylko drzewa,
których i tak nie było prawie widać, bo słońce już dawno zaszło. Szłaś powoli,
krok po kroku, aby się nie przewrócić. Byłaś już prawie u celu, kiedy nagle
potknęłaś się o własną nogę. Spadałaś na brzuch, więc żeby nie uderzyć głową w
bruk, wyciągnęłaś ręce przed siebie i upadłaś jak długa.
Podźwignęłaś się na rękach i podniosłaś głowę do góry.
- Cześć Niall. –powiedziałaś
- [T.I] ? Co ty wyprawiasz ?
- Nic, po prostu...- mówiłaś z trudem, bo nieco plątał ci
się język, a następnie próbowałaś wstać.
- Jesteś pijana !
- Ja ? Pff co ci do głowy przyszło ? –mówiąc to znów prawie
się przewróciłaś, ale blondyn złapał cię za ramię. – Tak tylko się potknęłam. Strasznie
krzywy chodnik.
Wstałaś z pomocą Niall’a i otrzepałaś się trochę, a chłopak
złapał cię mocno za rękę.
- Co robisz ? –zapytałaś.
- Jesteś cała poobdzierana. –oznajmił. Rzuciłaś okiem na
siebie. Miałaś pełno ran i zadrapań na rękach, ale jakoś nie odczuwałaś
większego bólu. Następnie z powrotem podniosłaś głowę i spojrzałaś w błękitne
oczy chłopaka. Od razu przypomniała ci się rozmowa z nim i wszystkie jego
słowa. Przedtem rozbawiona swoim upadkiem posmutniałaś.
- Chodź odprowadzę cię do domu. –wyrwał cię z zamyślenia
blondyn.
- Nic mi nie jest, poradzę sobie. –odpowiedziałaś i
szarpnęłaś się aby chłopak puścił twoją rękę.
- Przestań. Jest już późno. Nie pozwolę iść ci do domu
samej.
Nie chciałaś żeby ci pomagał, on pewnie też tego nie chciał..
Nic nie odpowiedziałaś tylko zaczęłaś iść, a Niall dołączył do ciebie. Nadal
kręciło ci się w głowie, wydawało ci się, że coraz bardziej. Nogi zaczęły ci
się plątać, a oczy same ci się zamykały. Blondyn spojrzał na ciebie.
- Wszystko dobrze ?
- Jasne. Jak zawsze. –odpowiedziałaś.
- Wskakuj. –powiedział po chwili i lekko przykucnął.
Spojrzałaś na niego z zadziwioną miną, ale on był bardzo
poważny. Stwierdziłaś, że nie dasz rady już dalej iść, więc wdrapałaś się na
jego plecy, oplotłaś go nogami, objęłaś za szyję i położyłaś na nim głowę. A
dalej niczego już nie pamiętasz.
***
Obudził cię okropny ból głowy. Podniosłaś swoje powieki.
Ledwo patrzyłaś na oczy. Leżałaś w swoim pokoju, pod kołdrą jakby nigdy nic.
Odkryłaś się i wstałaś z łóżka. Skierowałaś się do kuchni, żeby wziąć jakieś
proszki. Szłaś szurając swoimi pantoflami po podłodze. Otworzyłaś szafkę i
wyciągnęłaś coś od bólu. Nalałaś sobie wody i popiłaś tabletkę. Oparłaś się o
blat i złapałaś się za głowę, a następnie głośno jęknęłaś. Nagle usłyszałaś
otwieranie drzwi i zobaczyłaś Niall’a wychodzącego z łazienki. Miał na sobie
sama
- Myślałem, że jeszcze śpisz. Mam nadzieję, że się nie
gniewasz, że skorzystałem z twojego prysznica.
- Nie, nie. –odpowiedziałaś zaskoczona trochę się jąkając.
Co on tutaj robi ? I dlaczego chodzi po twoim domu prawie
nagi ?
Niczego nie pamiętałaś. Tak jakby z twojej pamięci całkiem wymazał
się poprzedni wieczór.
Stałaś z otwartymi ustami i rozglądałaś się po mieszkaniu. Niall
w tym czasie założył swoje ubrania. Wzięłaś szklankę z napojem i usiadłaś na
kanapie.
- Jak się czujesz ? –zapytał Horan
- Bywało lepiej. –odpowiedziałaś i zrobiłaś skwaszoną minę.
Siedziałaś sobie z podkulonymi nogami, aż nagle kątem oka
zauważyłaś coś dziwnego w swoim pokoju. A mianowicie ubrania, które leżały na
podłodze. Stanik, koszulka, spodnie. Wszystko niedbale porozrzucane po ziemi.
Co jest do cholery ? –zastanawiałaś się. To wszystko było bardzo dziwne. A
najgorsze było to, że w głowie miałaś kompletną
pustkę.
Myślałaś o tym wszystkim, aż w końcu przyszła ci do głowy
myśl. Niall w samych bokserkach, porozrzucane ubrania. O mój Boże. Czy ty i
Niall .. ?
Kiedy ta myśl przechodziła przez twoją głowę przełykałaś
właśnie wodę i prawie się oplułaś. Spojrzałaś na blondyna. Siedział na fotelu i
klikał coś w swoim telefonie. I co teraz ? Co jeśli twoje podejrzenia to prawda
? Bałaś się go zapytać, ale nie miałaś wyjścia.
- Niall ?
- Tak ?
- Czy.. Niall czy ja i ty.. no wiesz .. –zaczęłaś mówić, a
chłopak patrzył na ciebie uważnie cię słuchając- czy my poszliśmy ze sobą do
łóżka ?
- Naprawdę niczego nie pamiętasz ? –zapytał, a ty pokręciłaś
głową i spuściłaś wzrok na podłogę.
- Nie martw się nie zdradziłaś swojego Harry’ego. –oznajmił szorstko
i niemiło, poczym wstał z kanapy. –
Pójdę już. –dodał po chwili.
- Nie, zostań. –poprosiłaś go.
- Niby po co ? –zapytał. Nie chciałaś, żeby szedł, ale nie
wiedziałaś co mu odpowiedzieć.- No właśnie. –powiedział i wyszedł z twojego
domu bez słów pożegnania.
Wygłupiłaś się tylko tym pytaniem. Przecież wiesz, że on taki nie jest i nie
przespał by się z tobą od tak. Zrobiło ci się przykro. Miałaś nadzieję, że
miedzy wami jeszcze się ułoży, że znów będzie tak jak dawniej, ale to dało ci
do zrozumienia, że tak już nigdy nie będzie.
Nadał źle się czułaś, ale to były konsekwencje poprzedniej
nocy. Należało ci się trochę pocierpieć. Wzięłaś koc i poleżałaś na kanapie do
południa. Burczało ci w brzuchu, ale wiedziałaś, że nie będziesz w stanie niczego
przełknąć. W pewnym momencie poczułaś wibrację telefonu. Podniosłaś go i
spojrzałaś kto dzwoni. Wyświetliło się ‘Harry’. Nie wiedziałaś czy odebrać czy
nie, ale w końcu odebrałaś.
*-Halo*
*-Cześć mogę do ciebie wpaść? Musimy porozmawiać*
Nastała chwila ciszy.
*-[T.I] jesteś tam?*
*-Dobrze. Bądź o 2* -odpowiedziałaś i się rozłączyłaś.
Wiedziałaś, że to nie będzie przyjemna rozmowa, ale chciałaś
mieć już ją za sobą.
Wstałaś z kanapy i poszłaś się przebrać w jakieś normalnie
ciuchy. Założyłaś zwykły biały top i czarne obcisłe spodnie. Wróciłaś do kuchni
i posprzątałaś trochę. Wzięłaś koc i pozbierałaś naczynia ze stołu. Ogarnęłaś
tez sypialnię. Wszystko to robiłaś bardzo niechętnie. Nie cierpiałaś sprzątać,
więc pewnie dlatego w twoim domu nigdy nie panował porządek. Kiedy skończyłaś
musiałaś wziąć jeszcze jedną tabletkę przeciwbólową. Gdybyś jej nie wzięła to
nie potrafiłabyś normalnie funkcjonować, bo ból był niemiłosierny. Łyknęłaś lek
i usiadłaś z powrotem na kanapie. Było już po 2, a Styles nie przychodził. W
końcu usłyszałaś dzwonek i podeszłaś do drzwi aby je otworzyć.
Chłopak uśmiechnął się lekko na twój widok i przybliżył się
do ciebie, aby cię pocałować, ale ty zatrzymałaś
go odpychając ręką. Wtedy
uśmiech zszedł mu z twarzy, bo pewnie zdał sobie sprawę, że wczorajsza kłótnia,
nie była dla ciebie jakąś tam kłótnią, ale poważną sprawą.
- [T.I] przepraszam cię za wczoraj. Nie chciałem tego
powiedzieć ..-oznajmił, a ty zaśmiałaś się ironicznie.
- Co, myślałeś, że jak tutaj przyjdziesz i przeprosisz to ja
wskoczę ci w ramiona?
- Posłuchaj, ja nie wiem co się z tobą dzieje. Od jakiegoś
czasu dziwnie się zachowujesz. Jeśli masz jakieś problemy po prostu mi o tym
powiedz. Twoje problemy są moim problemami. Zrozum to w końcu.
- Nie mam ochoty o tym rozmawiać.
- No widzisz. Lepiej zbyć temat i udawać, że nic się nie
stało. Taka jest właśnie twoja metoda. Ale niestety jakoś na mnie nie działa.
- Ta rozmowa nie ma sensu. –oznajmiłaś, a Harry westchnął.
- Jasne, że nie ma sensu, skoro ty nie chcesz ze mną
porozmawiać. Wiesz .. wydaje mi się, że robisz wszystko, żeby nas pokłócić.
- Harry ..
- Zdecyduj się w końcu czego chcesz. –powiedział i wyszedł
zatrzaskując za sobą drzwi.
Ta rozmowa nie miała tak wyglądać. Wszystko zrobiłaś źle. To
przez ciebie tak jest, że nie możesz porozumieć się ze Styles’em. To nie jego
wina.
Podeszłaś do okna i usiadłaś na parapecie. Patrzyłaś z góry
na chłopaka , który wsiada do samochodu i odjeżdża, a po policzkach spływały ci
łzy.
Znienawidziłaś siebie, za to jak raniłaś Harry’ego i Niall’a.
_________________________________________________________________________________
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Słaby, no ale cóż :/ Dziękuję wam za 32 komentarze pod ostatnim rozdziałem. Aż mi się ciepło na sercu zrobiło ♥ jesteście kochani ♥ + przypominam o pytaniach do bohaterów, które możecie zadawać na asku bloga ;)
kolejny po 20.

*______* kocham tego bloga @sara200102
OdpowiedzUsuńświetny rozdział *_* :D next, please :D @MarlenaLoczek1D
OdpowiedzUsuńświetny :) xx
OdpowiedzUsuńświetyy czekam na dalszy rozdział
OdpowiedzUsuńniesamowity next plz
OdpowiedzUsuńbitch please świetne
OdpowiedzUsuńBoskie nie mogę się doczekać następnego ♥
OdpowiedzUsuńŚwietny,czekam z niecierpliwością na kolejny!
OdpowiedzUsuńSłaby chyba sobie żartujesz ,rozdział super ty to masz pomysły na rozdziały, już się kolejnego nie mogę doczekać (; -@natalia17k
OdpowiedzUsuńdalej *o*
OdpowiedzUsuńSuper! *U*
OdpowiedzUsuńBędzie z Niall'em?
Dalej :)
OdpowiedzUsuńświetny <3
OdpowiedzUsuńsuuuuper :)
OdpowiedzUsuńPisz dalej nie moge sie doczekać <333- fuck_mee_harold i mam nadzieje ze wszystko sie jakos ulozy :)
OdpowiedzUsuńCudooooooownyyyyyyyyyyy <3
OdpowiedzUsuńŚwietny!
OdpowiedzUsuńCudo pisz jak najszybciej następny ;*
OdpowiedzUsuńryczę;_; i czekam na następny <3
OdpowiedzUsuńkochana jesteś <333 pisz szybko kolejny rozdział <3
OdpowiedzUsuńCzekam na nn
OdpowiedzUsuń<333
OdpowiedzUsuńbędzie dzisiaj ? <3
OdpowiedzUsuńzajebiste ;*
OdpowiedzUsuńbędzie dziś 20.?
OdpowiedzUsuńniestety nie :/
Usuń