To wszystko było bardzo dziwne. Nigdy nie patrzyłaś na
Niall’a w taki sposób. Był dla ciebie przyjacielem i to wszystko, a teraz
wydawało ci się, że chcesz aby był kimś więcej. Czułaś, że znów chcesz go
pocałować. Nie potrafiłaś nad tym zapanować. Zawahałaś się, ale po chwili
ponownie zbliżyłaś swoje usta do jego ust chcąc zrobić to co wcześniej. Jednak
Niall ci przeszkodził. Złapał cię za biodra i delikatnie odepchnął.
- Nie rób tego. –oznajmił.
Nie wiedziałaś o co mu chodzi. Przecież przedtem wcale się nie
opierał. Wkurzyło cię to, bo byłaś przekonana, że chłopak też chce cię
pocałować.
- Wiem, że tego nie chcesz. –powiedział po chwili.
- A skąd możesz wiedzieć czego ja chcę ?
- Czuję to.
- To masz złe czucie. –odpowiedziałaś oschle i oddaliłaś się
od niego. Myślałaś, że on też chce tego co ty, ale widocznie się pomyliłaś.
Poprawiłaś rękaw bluzki, który zsunął się odkrywając twoje ramię i zaczęłaś
oddalać się od chłopaka. Chciało ci się płakać, a zarazem byłaś wściekła na
Niall’a.
- [T.I] ! Zaczekaj ! –słyszałaś wołanie za sobą, ale mimo
tego szłaś dalej. Jednak po chwili Niall cię dogonił i złapał za rękę.
Odwróciłaś się niechętnie w jego stronę i spojrzałaś w jego oczy.
- Czego chcesz ? –zapytałaś szorstko
- Nie bądź na mnie zła. Po prostu wiem, że to co teraz
czujesz jest tylko przejściowe. Zerwałaś z Harry’m, czujesz się samotnie i
chcesz czyjegoś pocieszenia.
- Że co ? – zapytałaś wściekła. Nie czekałaś już na
odpowiedź, tylko wyrwałaś dłoń z ręki chłopaka i zaczęłaś biec w stronę głównej
ulicy.
Co on do cholery powiedział ? Pocieszenia ? Co za idiota.
Nie wiedziałaś, że on taki jest. Nie należysz do tych, która po zerwaniu z
chłopakiem od razu chce wskoczyć innemu do łóżka. Myślałaś, że Niall cię
szanuje id dobrze o tym wie.
Dotarłaś do przystanku i sprawdziłaś rozkład. Było już po
22, co oznaczało, że autobusy jeżdżą co godzinę. Spóźniłaś się o dosłownie 3 minuty.
Nie miałaś zamiaru czekać tyle czasu, więc stwierdziłaś, że się przejdziesz. Co
prawda to daleko, ale chciałaś zrobić sobie spacer, a raczej szybki chód.
Zastanawiałaś się nad tym, co mówił Niall. Uważał, że to
przez niego rozstałaś się z Harry’m, ale to nie prawda. Nigdy nie miałaś mu
niczego za złe. To była twoja wina. Zaczęłaś traktować Styles’a jak kogoś
prawie obcego. Pogubiłaś się. Za dużo problemów na głowie. Może tak po prostu
miało być ? –tłumaczyłaś sobie. Z resztą, pewnie uczucie Harry’ego do ciebie i
tak już wygasło skoro chciał to zakończyć. Przynajmniej teraz nie będzie musiał
się z tobą męczyć... –rozmyślałaś. Po twoim policzku spłynęłaś łza. Otarłaś ją
szybko ręką, aby nie było widać po niej śladu.
Może .. może Niall miał trochę racji z tą samotnością. To
prawda. Czułaś pustkę. Trudno jest od tak wymazać z pamięci to wszystko co
przeżyłaś z Harry’m. Być może nawet nie da się tego zapomnieć, bo przecież to
najlepsze chwile w twoim życiu. To on cię wspierał. Przy nim czułaś się
bezpieczna, a co najważniejsze .. szczęśliwa. Trudno, spieprzyłaś to. Posypało
się. Być może w pewien sposób zniszczyłaś sobie życie, ale nie ma już powrotu.
Stało się. Cóż trzeba iść do przodu i zostawić za sobą przeszłość, bo przecież
życie toczy się dalej.
Myślałaś o tym z dużym przekonaniem, ale wiedziałaś, że
będzie ci bardzo ciężko zostawić to wszystko.
Kiedy tak szłaś zrobiło ci się zimno. Nie podejrzewałaś, że
będziesz wracać tak późno, a w dodatku pieszo i nie wzięłaś sobie niczego
ciepłego do ubrania. Objęłaś się rękoma i pocierałaś o ręce zimnymi dłońmi.
Niestety nie pomagało, a do domu jeszcze trochę drogi. No nic, musiałaś jakoś
dać radę. Przyspieszyłaś trochę tempo. Teraz myślałaś nad tym, że po powrocie
do domu weźmiesz ciepły prysznic i założysz swoją mięciutką piżamkę.
Z głębokiego zamyślenia wyrwał cię dźwięk klaksonu. Odwróciłaś
się i zobaczyłaś samochód, który zatrzymał się obok ciebie. Przełknęłaś ślinę i
szłaś dalej nie odwracając się już za siebie. Przestraszyłaś się. Kątem oka
zauważyłaś, że samochód jedzie zaraz obok ciebie, a po chwili zauważyłaś, że
odsuwa się szyba. Przyspieszyłaś kroku. Serce waliło ci jak szalone. Nagle
usłyszałaś znajomy głos.
- [T.I] . –stanęłaś, a samochód zatrzymał się obok ciebie.
Zobaczyłaś Niall’a który wychylał się przez okno. Kiedy byłaś już pewna, że to
on zaczęłaś znowu iść, a on jechał równo z tobą poboczem.
- No zaczekaj… Przepraszam cię. Chciałem tylko powiedzieć ..
- Lepiej nic już nie mów. –wtrąciłaś się.
- No wiem, że ..- zaczął, ale zrezygnował z dokończenia tego
zdania.
Ludzie, który cię mijali dziwnie na was patrzyli. Na pewno
musiało wyglądać to dość ciekawie.
- Przynajmniej podwiozę cię do domu. –oznajmił
- Nie trzeba.
- Jest już późno, a w dodatku zimno. Wsiadaj. Jeszcze się
rozchorujesz.
- Nie jest mi zimno. –skłamałaś, aby go spławić.
- Przecież widzę. Cała się trzęsiesz. – no tak trudno było
nie zauważyć twoich telepiących się rąk. W końcu
Dojechaliście pod twój blok. Odpięłaś pas, podziękowałaś
Niall’owi i otworzyłaś drzwi chcąc wysiąść z pojazdu.
- Porozmawiaj ze mną. Chociaż chwilę. –powiedział błagalnym
głosem.
- No dobrze. Chodź na górę. –zgodziłaś się po chwili ciszy.
Wysiedliście. Niall zamknął samochód i skierowaliście się po
schodach do twojego mieszkania. Otworzyłaś drzwi kluczykiem i zaprosiłaś
chłopaka do środka. Zdjęłaś buty, a Niall usadowił się na kanapie w twoim małym
saloniku. Weszłaś do kuchni i nastawiłaś wodę na herbatę, aby się trochę
rozgrzać i dołączyłaś do blondyna.
- Mała.. –zaczął. Kiedyś zawsze tak do ciebie mówił. Nawet
to lubiłaś, bo czułaś się wtedy jakoś tak wyjątkowo. – przepraszam cię za moje
zachowania. Nie chciałem cię obrazić, naprawdę. Nie chodzi o to, że już mi się
nie podobasz. Zrozumiałem po prostu, że i tak nigdy nie byłabyś ze mną tak
szczęśliwa jak z Harry’m.
- Niall..
- Proszę nie przerywaj mi. Wiem, że to co zrobiłem kilka
miesięcy temu było najdurniejszą rzeczą w moim życiu. I to jak cię
potraktowałem .. Zdałem sobie sprawę, że najlepiej sprawdzałem się w roli
twojego przyjaciela i wiem, że tak było najlepiej. Jesteś dla mnie bardzo ważna
i zawsze będziesz, ale wiem, że wszystko zepsułem i moje przeprosiny nie mają
już sensu, ale chciałem tylko żebyś to wiedziała. –kiedy Niall to czułaś jak w
twoich oczach zbierają się łzy. - Tyle chciałem powiedzieć. –dokończył i wstał
z kanapy kierując się do wyjścia. Nie mogłaś pozwolić mu opuścić twojego
mieszkania od tak. To co powiedział ogromnie cię wzruszyło. Poczułaś jak jesteś
dla niego ważna. Wstałaś i pobiegłaś za nim.
- Zaczekaj. –powiedziałaś, a chłopak odwrócił się w twoją
stronę.
Kiedy stanęłaś przed nim popatrzyłaś mu prosto w oczy.
- Niall nigdy nie pozwoliłabym ci odejść rozumiesz ? To
kosztowałoby mnie zbyt wiele. Jesteś mi bardzo
bliski i chcę żeby zawsze tak
było. Choćby nie wiem co. Chcę żeby było tak jak dawniej. –powiedziałaś ze
łzami w oczach.
Horan stał przez chwilę nic się nie odzywając, a po chwili
mocno cię przytulił.
Kamień spadł ci z serca. Byłaś szczęśliwa, że w końcu się
pogodziliście.
- Dziękuję ci. –oznajmił chłopak całując cię w czoło.
- To co herbatka ? –zapytałaś z uśmiechem ma twarzy.
- Z tobą, zawsze.
Przegadaliście całą noc. Było tak jak kiedyś. Cieszyłaś się, że choć w
pewnym stopniu twoje życie wróciło do normy. Znowu miałaś kogoś z kim zawsze
mogłaś rozmawiać o wszystkim. Jednak najgorszą prawdą, która nie dawało ci
spokoju było to, że straciłaś osobę, którą kochałaś nad życie._____________________________________________________________________________________________
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
Mam nadzieję, że rozdział się podoba. Bardzo proszę o komentarze, bo to naprawdę motywuje do pisania :) i przypominam o pytaniach do bohaterów :)
kolejny po 20.

Genialne Genialne! :D
OdpowiedzUsuńnic dodać , nic ująć.;))
UsuńKOCHAM TO OPOWIADANIE! <33
OdpowiedzUsuńKocham <3
OdpowiedzUsuńSuper :* już mnie ciekawi co będzie dalej :)-@natalia17k
OdpowiedzUsuńooooo,jakie kochane <3
OdpowiedzUsuńAż sie popłakałam ,piękne <33 -@fuck_mee_harold ,czekam na następnyyy :)
OdpowiedzUsuńcudowny :) x
OdpowiedzUsuńaww. znowu przyjaciele <3 czekam na następny. :P @MarlenaLoczek1D
OdpowiedzUsuńsuper rozdział, ale fajnie by było gdyby pogodziła zię z Harrym ♥ ! :* :D
OdpowiedzUsuńsuper rozdziała . czekam z niecierpliwością na następny <3333 :D
OdpowiedzUsuńczekam na następny <3
OdpowiedzUsuńcudny <3 *_*
OdpowiedzUsuńświetny! ;)
OdpowiedzUsuńboskie ! *___*
OdpowiedzUsuńnext please :D
OdpowiedzUsuńszybko,szybko następny rozdział ♥♥♥
OdpowiedzUsuńzacznij już pisać
OdpowiedzUsuńKOOOOOOCHAM <3333
♥♥♥ zeswataj ich ze sobą :)
OdpowiedzUsuńświetny rozdział i zapraszam do siebie: http://justin-bieber-one-direction.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńcudowne <3
OdpowiedzUsuńkochaneee <3
OdpowiedzUsuńświetny <3
OdpowiedzUsuńKocham tego bloga !! ;*
OdpowiedzUsuń